jak moje dziecko radzi sobie w żłobku

Żłobek wybrany – odczucia po pierwszych 2 miesiącach

Właśnie sobie uświadomiłem, że jestem Ci winien wpis odnośnie żłobka jaki finalnie wybrałem – bo obiecywałem w ramach wpisu Żłobek zbliża się wielkimi krokami, że zdam relację oraz, że podzielę się moimi odczuciami i spostrzeżeniami. Zatem, żeby nie być gołosłownym to zaczynam.

Jaki żłobek wybrałem dla swojego dziecka

Po dłuższych przemyśleniach – z moją partnerką podjęliśmy decyzję, że nie puścimy dziecka do żłobka publicznego, do którego udało się „dostać” mojej córeczce o którym Ci wspominałem w moim poprzednim wpisie – z uwagi na fakt, że jednak Panie przedszkolanki sprawiały wrażenie jakby się nie bardzo przejmowały tymi brzdącami.
Na wizytach próbnych 1-2 godzinnych ani razu nie trafiliśmy na to, aby dzieci w jakikolwiek sposób były animowane przez Panie przedszkolanki. W związku z powyższym to już nas mocno oddalało od tego żłobka, dodatkowo niektóre dzieci chodziły usmarkane po pachy – ja rozumiem, że można nie wytrzeć dziecku nosa w tej sekundzie jak tylko kichnie, ale to były już przyschnięte zielone gile i to powiedziałbym, że  dość okazałe.
Generalnie im dłużej w tym przedszkolu się przebywało, tym bardziej człowiek sam chciał się położyć spać i miał wrażenie, że łapie go „deprecha” a przecież to było lato!
A gwoździem do trumny okazało się być denko od butelki znalezione podczas jednej z wizyt w miejscu gdzie bawiły się dzieciaki w ogrodzie, którym to denkiem żadna z opiekunek zdawała się absolutnie nie przejmować.
Właściwie to nie jest tak, że jest to moje subiektywne odczucie i na tej podstawie taka została podjęta decyzja, tylko takie odczucia miały trzy osoby: niania, moja partnerka i ja.
A właściwie z inicjatywą jako pierwsza i ogłoszeniem swojej opinii wyszła niania, że ona by do tego żłobka sama nie oddała naszej córki. No oczywiście można by się pokusić o stwierdzenie, że no nie ma się co dziwić w końcu przez to, że oddam córcie do żłobka, to ilość godzin jakie spędzi niania diametralnie spadnie. Ale nic bardziej mylnego, bo sama niania wskazała kilka prywatnych przedszkoli i żebyśmy również wszyscy razem i każdy z osobna zrobili rekonesans – ocenili i wybrali. Bo też jej zdaniem to bardzo dobre posunięcie, aby się dziecko uspołeczniało i nauczyło koegzystować w grupie chodząc do żłobka.

Jednak wygrał żłobek prywatny

Tak to prawda, jednak wygrał żłobek prywatny, nie dlatego, że jestem zdania, że jak za coś płacę to spodziewam się, że coś „więcej” lub coś lepszego otrzymam. Ale po prostu okazało się, że w jednym z prywatnych żłobków była tak wspaniała aura, że nasza kruszynka od razu pokochała to miejsce. Dała buziaka i pobiegła do innych dzieci już na pierwszej wizycie i to bardziej my mieliśmy problem, ze nas nie potrzebuje niżeli w drugą stronę 😉 No cóż serce z jednej strony rośnie jaka ona już zaradna i samodzielna a z drugiej strony pęka bo już nas coraz mniej potrzebuje a ma dopiero 2 latka! Dlatego czerp całymi garściami ile się tylko da z okresu kiedy dziecko Cie potrzebuje i się Ciebie nie wstydzi, bo mam wrażenie, że ten okres upłynie szybciej niż się wydaje.
No ale do rzeczy to co mnie osobiście ujęło w tym żłobku to fakt, że bardzo dużo czasu było organizowanego dla dzieci i nie były pozostawiane na 90% czasu samym sobie, żeby same sobie znalazły zabawę i się sobą zajęły.
Przykładowe zajęcia jakie w tym żłobku się odbywają regularne:

  • język hiszpański
  • język angielski
  • zajęcia plastyczne z różnym motywami przewodnimi
  • budowanie klockami lego
  • wyjścia na plac zabaw jeśli jest wystarczająco ładna pogoda, a plac zabaw jest na terenie żłobka

wybór żłobka - tańczące dzieci

Przykładowe okazjonalne eventy:

  • haloween
  • teatrzyk

wybór żłobka dla dziecka - zajęcia teatralne w złobku

No i nie muszę chyba dodawać, że przedszkole jest prześliczne, piękne, kolorowe, dostosowane do maluchów i z ogromną ilością zabawek.

Ale to nie jest też tak, że są same plusy tego prywatnego żłobka, co jednak można zauważyć dopiero jak dziecko zaczyna uczęszczać na zajęcia i życie oraz przeróżne sytuacje weryfikują kolorową perspektywę, jaka się tworzy na pierwszy rzut oka.

Minusy prywatnego żłobka, który wybrałem

Tak są też minusy prywatnego żłobka, które wybrałem.

Pierwszym z nich jest taki, że mimo iż ponosi się dość wysoką opłatę bo blisko 400 zł za zaledwie 4 godziny dziennie, które spędza dziecko (wliczając już wyżywienie – uff) to jednak jest to prywatny biznes na którym ktoś chce zarobić. W związku z tym kiedy zaczął się okres niskich temperatur, silnego wiatru i szeroko rozumianego wychłodzenia, to w żłobku nie było włączane ogrzewanie, gdyż jest tam zastosowane podłogowe, rzekomo takie lepsze i co za tym idzie również droższe w utrzymaniu. Dlatego też przez pierwsze 2 tygodnie, gdy niskie temperatury zaatakowały, było tam naprawdę chłodno. Żłobek znajduje się na poziomie zero więc tym bardziej musiało być tam zimno jak w przysłowiowej „psiarni” a nikt nie wspomniał z obsługi, aby cieplej ubierać dziecko. Oczywiście sprawa wyszła zupełnie przypadkowo.

Druga kwestia jest taka, że mimo iż mogłoby się wydawać, że w prywatnym przedszkolu to o higienę dzieci rodzice będą dbali i nie przyprowadzą dzieci chorych to – to jednak zdarzyła się epidemia pod kryptonimem „wszy we włosach”. Co wydało mi się już mega dziwne.

No i oczywiście kwestia trzecia, czyli ta której każdy rodzic zawsze obawia się najbardziej a mianowicie, jak często moje dziecko będzie chore w domu. No i muszę przyznać, że o ile moja córa chorowała dość sporadycznie i całkiem nieźle się w zdrowiu trzymała. O tyle jak poszła do żłobka, to trzymała się nadal wspaniale, ale przez 2 tygodnie i jak się zaczęło, to już jesteśmy na drugim antybiotyku.

Podsumowując decyzję wyboru żłobka

Gdybym drugi raz stanął przed wyborem żłobka, to pewnie zapisałbym moją córcię w to samo miejsce – tak mi się to rysuje z perspektywy 2 miesięcy. Zobaczymy co będzie dalej bo właśnie lecimy na drugim antybiotyku i jest naprawdę słabo.

Reklamy

2 comments

  1. ewanowosielecka · Listopad 10, 2016

    Jestem Mamą, 3 dzieci. Nie wysłałam żadnego z nich do żłobka, bo po prostu nie. Nie muszę tego tłumaczyć, mam swoje osobiste zdanie na ten temat. Jeśli chodzi o wszy w żłobku, przedszkolu czy szkole. Kiedy się pojawią, to nikt nie ma to wpływu i zdarza się to bardzo często, czy w prywatnych, cz w Państwowych. Druga sprawa jest taka, że jeśli chodzi o gile w nosie, to faktycznie jest to obowiązek Pań, aby tego pilnować, natomiast jeśli chodzi o choroby, żę dzieci przyprowadzają chore, w instytucjach Państwowych, nawet ostatnio przy moich córkach dwóch to było, kiedy dziecko dostało gorączki natychmiast dzwonią do Rodziców, tylko robią też jeden błąd, gdy widzą że dziecko jest chore i wpuszczają na salę ze zdrowymi, to nawet ostatnio awantura była, kilku Rodziców miało ogromne pretensje, ja się w to również włączyłam, bo rozumiem że trzeba pracować itd, ale zdrowie dziecka jest najważniejsze i niestety coś trzeba poradzić, na ten czas i bez sensu jest przyprowadzać chore, ponieważ i tak w końcu dojść będzie musiało, do pójścia do lekarza i zorganizowania opieki. Kolejna kwestia jest taka, że my Rodzice choćbyśmy nie wiem jak się starali dobrze dla naszych dzieci, nie uchronimy ich przez czynnikami świata zewnętrznego, ludzi i tego co się dzieje kiedy nas nie ma. Niestety przychodzi czas na to, że musimy pogodzić się z tym, że gdy nas nie ma, to nie będziemy mieli wpływu na to co się w tym czasie dzieje. Oczywiście wybór placówki jest bardzo ważny, ale czy w tej czy w innej, będą sytuację kiedy nie wszystko będzie idealnie, tak jakbyśmy tego chcieli, bo prawda jest taka, że dla nas nasze Pociechy są najważniejsze, ale dla Pań opiekunek i przedszkolanek, które mają kilka bądź kilkanaście dzieci pod opieką, każde jest ważne i nie są w stanie poświęcić indywidualnie czasu każdemu z nich, to wręcz fizycznie nie możliwe. W Krakowie najtańsze prywatne przedszkole i żłobki to poniżej 500zł za osobę (bez wyżywienia to nic się nie znajdzie), bardzo tanio i nie drogo.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s