Czy zrobienie prezentu może się zemścić?

Nie dość, że przy mojej ukochanej córeczce jest coraz więcej roboty i coraz więcej czasu trzeba jej poświęcać – bo spuszczenie jej z oka może skutkować jakimś drastycznym wypadkiem – to jeszcze w ubiegłym tygodniu kiedy naprawdę nie wiedziałem jak się nazywam (mega dużo pracy i córeczce idą ząbki – wstawanie kilkukrotne w nocy na zmianę z partnerką to standard) musiałem z chrześnicą wybrać się na jej język angielski dla dzieci do szkoły Baby English Center, gdzie dwa miesiące wcześniej kupiłem jej karnet na zajęcia dwa razy w tygodniu – to był prezent. Więcej o prezencie we wpisie Przerwa w byciu ojcem na bycie chrzestnym.

Nietrafiony prezent dla dziecka czy dla rodzica

Wszystko zawdzięczam faktowi, że szwagier (tata chrześnicy – jest w dwutygodniowej delegacji) a jej mama złapała anginę, więc chrześnica zadzwoniła do mnie z telefonu mamusi i zapytała a właściwie to nawet bardziej oznajmiła „wujku kochany musisz iść ze mną na angielski bo tatusia nie ma a mamusia chora, a ja później nie będę umiała, mama mówi, żebyś był po mnie o 16:30”. Co tu dużo gadać ledwie kilka lat na „karku” a chrześnica już gada jak doświadczony handlowiec 😉
Zawiozłem na zajęcia chrześnicę, no cóż innego mogłem zrobić, ale wiesz co – to mi nawet dobrze zrobiło takie oderwanie od rzeczywistości, od pracy i od domowych obowiązków przez 50 minut trwania zajęć – poczytałem książkę, napiłem się dobrej kawy i poczułem się jakbym był na jakimś urlopie.

W między czasie też na korytarzu już pod koniec zajęć rozmawiając z rodzicami dowiedziałem się, że został nagrany fajny filmik promujący zajęcia w tej szkole – w sumie sporo można się z niego dowiedzieć jeżeli jesteś leniwy i nie chce Ci się czytać. Poza tym można zaobserwować jak dzieci świetnie bawią się podczas zajęć.

Ojciec chrzestny na ratunek

Podsumowując całą akcję ratunkową dla mojej chrześnicy to uważam, że jestem wzorowym ojcem chrzestnym – no powiedz mi, który ojciec chrzestny poświęcił by swój prywatny czas, żeby zając się swoją chrześnicą hę?!
Ale ten uśmiech chrześnicy po zajęciach bezcenny.

nietrafiony prezent od chrzestnego dla dziecka czy dla rodzica dziecka

No to arrivederci przy kolejnym wpisie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s