Problemy zdrowotne dziecka – to nie koniec świata

Należę do osób bardzo impulsywnych, co więcej takich, które za swoimi przyjaciółmi skoczyłyby w ogień nie wspominając już o członkach rodziny. Nie muszę Ci zatem opisywać jak przeogromna wściekłość mnie ogarnęła, gdy dowiedziałem się, że moja córeczka ma prawdopodobnie niedowład rączki..

Kiedy okazuje się, że Twoje dziecko nie rozwija się jak powinno

Zaczęło się oczywiście zupełnie „niewinnie” – jeżeli chodzi o przekazanie informacji nam (rodzicom) – podczas drugiego szczepienia, gdy nasza córeczka miała zaledwie 3 miesiące. Pediatra stwierdziła, że dziecko ma prawdopodobnie jakiś problem z prawą rączką, bo ma zaciśniętą piąstkę i rączka jest wyprostowana wzdłuż tułowia. Oczywiście sama informacja wzbudziła spory niepokój ale zaraz sobie pomyślałem – pewnie nam powie co i jak, żeby wpłynąć na ten „niedowład”. O ja głupi niestety zapomniałem, że po pierwsze wizyta jest darmowa (bo NFZ), po drugie jesteśmy w Polsce, a po trzecie jest ograniczony czas na pacjenta i niezależnie od wieku w ramach NFZ’u ma się go głęboko w DUPIE i do pacjenta podchodzi się jak do drobiu na taśmie produkcyjnej. No ale może jestem nadto wymagający i niesprawiedliwy w sumie to poinformowano nas w 3 zdaniach, że można dziecko kłaść na brzuchu i jakoś tam układać na zwiniętym ręczniku, tak jakby na tym ręczniku miałbym układać kawałek martwej świni, której właściwie jest wszystko jedno jak zostanie ułożona i większej krzywdy już jej nie jestem w stanie wyrządzić, dziecku niestety tak. A no i druga jeszcze kwestia uraczono nas jeszcze listą punktów rehabilitacji i neurologów (bo do nich też zalecono nam, aby się udać). A tak swoją drogą to z moją partnerką byliśmy przekonani, że nasze 3 miesięczne maleństwo będzie lewo ręczne bo wszystko wykonywało lewą rączką, a prawej używało naprawdę sporadycznie – zatem wskazówka dla Ciebie, jeżeli uważasz, że coś Twoim zdaniem jest nie do końca naturalne lub Cie frasuje jakieś pytanie lub jakaś kwestia to po prostu weź swoje maleństwo i udaj się do pediatry i żądaj odpowiedzi!

Niemniej jednak podsumowując nasze wstępne wojaże po zupełnie początkowym rokowaniu o niedowładzie rączki, otóż w jednym miejscu usłyszeliśmy, że dziecko ma nie tylko niedowład rączki, ale jeszcze 5 innych „rzeczy” jest bardzo niepokojących. W drugim miejscu powiedziano, nam że to tak młody dzieciaczek, że to wszystko jeszcze się samoistnie naprostuje i mamy się nie martwić, w trzecim miejscu powiedziano nam, że faktycznie coś widać i można by spróbować to naprostować i wspomóc prawidłowy rozwój. Decyzja chyba była oczywista – pewnie podjąłbyś dokładnie tę samą – próbujemy „naprostowywać” to co trzeba.

Zaczynamy rehabilitować naszą córkę

Wystartowaliśmy z płatną rehabilitacją – ale na dłuższą metę to i tak za mało i zaczęliśmy starać się o jakieś rehabilitacje w ramach NFZ’u. Finalnie trafiliśmy do mini-kliniki rehabilitacyjnej i udało się, tylko trzeba było czekać następne 3 miesiące gdzie w wieku takiego maleństwa każdy dzień jest kluczowy i na wagę złota. W każdym bądź razie obecnie jesteśmy już po kilku spotkaniach i powiem Ci szczerze, że dzięki temu, iż w miejscu w którym rehabilitujemy naszą córeczkę czujemy się bardzo dobrze i mamy przeświadczenie, że trafiliśmy w dobre i profesjonalne ręce, to nabrałem bardzo pozytywnej energii i wiary w to, że za kilkanaście tygodni moje dziecko będzie na takim etapie rozwoju w każdym aspekcie jak przeciętnie dziecko w tym wieku. Z mini-kliniki (nazwa kliniki to Inter Medicus zlokalizowana na peryferiach Łodzi, odszukasz w wyszukiwarce) poza samą dawką zajęć, które się odbywają minimum 2 razy w tygodniu otrzymaliśmy szczegółowy instruktaż jak dziecko podnosić, przebierać jak z dzieckiem ćwiczyć oraz jak je masować, aby zwiększać jego rozwój fizyczny.

Pierwszych kilka dni rehabilitacji

Powiem Ci, że początkowo było to bardzo niedorzeczne i męczące – to całe wyplewienie „złych” jak się okazało nawyków – ale udało się! Z moją partnerką zorganizowaliśmy się w taki sposób, że znajdujemy czas na wieczorny masaż przed kąpielą, prawie codziennie, a także odpowiednio podnosimy dziecko co jest też super ważne i w początkowym etapie pilnowaliśmy się na wzajem dając sobie wskazówki z perspektywy osoby stojącej obok – to bardzo ważne, aby się wspierać i dopingować. Nie chcę Ci opisywać jak to robić bo nie będę w stanie tego w żaden sposób oddać. Po prostu wyszukaj sobie w internecie metody bobath na popularnym serwisie z filmikami video jest tego naprawdę sporo – zobaczysz jak prawidłowo należy nosić dziecko w jakim wieku. Np prawidłowe noszenie dziecka powinno być na biodrze do 3 miesiąca a od 3 miesiąca plecami dziecka do brzucha, jak je podnosić z pozycji leżącej, jak odkładać do pozycji leżącej, jak prowokować do wyciągania rączek przed siebie.

Ja już widzę znaczącą poprawę po tych zajęciach, które odbyliśmy i jestem naprawdę bardzo pozytywnie nastawiony. Oczywiście są chwile zwątpienia, ale od razu później następuje samomobilizacja do działania.

Wiara i systematyczność pomaga w rehabilitacji

Dla Ciebie wskazówka, nie załamuj się jeżeli Twoje dziecko spotka takie lub inne „nieszczęście”– bądź twardy, nie poddawaj się udaj się do kilku specjalistów, żeby usłyszeć kilka opinii i wypośrodkuj je a następnie staraj się działać i bądź systematyczny i konsekwentny, małe dzieci to bardzo delikatne „stworzonka” ale są też cholernie zdolne i to świetny wiek, żeby wyszły ze wszelkich „problemów” na prostą, dlatego działaj i pozwól później dziecku cieszyć się pełnią życia i bądź dumny z tego, że Wam się udało!

Trzymam za Ciebie kciuki i za Twoją latorośl również.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s