prezent dla chrześnicy

Przerwa w byciu ojcem na bycie chrzestnym

Ojciec a ojciec chrzestny

Jeszcze o tym nie wspominałem, bo byłem mocno pochłonięty wychowywaniem swojego dzieciaczka (prawdę mówiąc, to nadal jestem i jeszcze się nie ogarnąłem), ale poza samym brzemieniem ojcowskim mam na barkach brzemię ojca chrzestnego i nie chodzi mi bynajmniej o bycie szefem włoskiej mafii – chociaż przypuszczam, że to nie byłoby aż tak trudne w stosunku do wychowania dziecka. 🙂

Najlepszy prezent dla chrześnicy

Moja chrześnica obchodziła kilka dni temu swoje piąte urodziny – generalnie należę do tej grupy ludzi, która zazwyczaj spóźnia się z prezentami dla kogoś albo całkowicie o nich zapomina, ale tym razem ustawiłem sobie termin urodzin mojej chrześnicy w kalendarzu i postanowiłem się solidnie do nich przygotować. Przy czym od razu sobie założyłem, że nie chcę aby było to coś w stylu bluzeczka, spodenki, łańcuszki, kolczyki czy inne lakiery do paznokci. Zdecydowałem, że wybiorę coś co będzie bardzo praktycznym prezentem. No i tak sobie utrudniłem zadanie – że prawie się spóźniłem z prezentem 🙂 Suma sumarum pomysłodawczynią okazała się koleżanka z pracy – powiedziała: „zafunduj chrześnicy kurs angielskiego„. Moje pierwsze skojarzenie – dziecko z długopisem w ręku notujące w zeszycie słówka podczas nudnych zajęć – eee to może jednak lepiej kolczyki?
Postanowiłem jednak zgłębić trochę temat za pośrednictwem internetu i okazało się, że zajęcia języka angielskiego dla takich maluchów prowadzone są w bardzo ciekawy sposób, przynajmniej tak stwierdziłem na podstawie filmików i zdjęć, które znalazłem w internecie. Wystarczyło jeszcze wybrać szkołę obdzwoniłem chyba pół miasta z pytaniem czy mogę przyjść na jakieś zajęcia pokazowe – żeby się upewnić czy chrześnicy to się spodoba, ale co rusz słyszałem tylko „od razu zapisujemy na minimum jeden semestr – genialne podejście biznesowe swoją drogą – potrafią zachęcić klienta nie ma to tamto. Z racji tego, że nie lubię kupować kota w worku postanowiłem, że nie dam za wygraną i znajdę taką szkołę angielskiego w której będą darmowe zajęcia pokazowe i wiesz co udało się i nawet wyrobiłem się na czas!

Chrześnica i ja byliśmy pod ogromnym wrażeniem, poniżej moje (nasze) spostrzeżenia.

  • Szkoła znajduje się w centrum miasta więc rodzicom będzie pasowało z dojazdem.
  • Trafiliśmy na zajęcia pokazowe jednej z już uformowanych grup, która liczyła 5 osób (jak się dowiedziałem po zajęciach).
  • Wiekowo grupa spasowana bo 5 i 6 latki
  • Mogłem wejść na zajęcia i zobaczyć jak są one prowadzone (czy chrześnica czuje się bezpiecznie), ale zostałem po zajęciach od razu uprzedzony, że na kolejne zajęcia – jeżeli się zdecydujemy to chrześnica będzie już uczęszczała sama – właściwie świetny pomysł w końcu chciałem zapisać ją na zajęcia a nie ją z rodzicami czy babcią.
  • Bardzo sympatyczna nauczycielka, właścicielka również (pomyślałem, że może ja będę woził chrześnicę na zajęcia?:) )
  • Byłem pod wrażeniem jak wygląda sala (kolorowa, przestronna) i jak jest wyposażona: telewizor, laptopy, xbox?!, projektor – jak się później okazało to wszystko jest wykorzystywane do nauki w trakcie zajęć, dasz wiarę?
  • Zajęcia praktycznie non stop w ruchu, skakanie, tańczenie, śpiewanie, układanie kolorowych kart, rysowanie, malowanie (zupełnie nie przypominało to mojego pierwotnego wyobrażenia) – a wszystko w języku angielskim i co najlepsze te dzieci odpowiadały pełnymi zdaniami po angielsku na zadane pytanie również w języku angielskim – przyznam szczerze, że byłem i w sumie nadal jestem pod ogromny wrażeniem
  • a co na to moja chrześnica? Popłakała się na koniec zajęć i powiedziała, że nie wyjdzie – bo ona chce jeszcze! Dzięki mojemu urokowi osobistemu udało mi się wynegocjować – jeszcze jedną lekcję pokazową na kolejnych zajęciach które zaczynały się za 10 minut.
  • Generalnie chrześnica w niebo wzięta, ja również! Wykupiłem jej od razu zajęcia na cały rok – była opcja płatności w ratach, więc moja partnerka mnie nie zastrzeli za tak kosztowny prezent.

Swoją drogą to szwagier nieźle przecierał oczy ze zdumienia jak jego dziewusia weszła ze mną do mieszkania i rzuciła w jego stronę „How are you today?”

Niestety drugi raz z rzędu złamię swoją żelazną zasadę o niedawaniu linków, bo po prostu sytuacja tego wymaga. Moim zdaniem najlepsze zajęcia języka angielskiego dla dzieci w Łodzi tylko w szkole Baby English Center mają też stronę internetową http://www.babyenglishcenter.pl w sekcji „oferta” znajdziecie filmik z zajęć i powiem Wam, źe ten filmik zdecydowanie oddaje ducha zajęć. Jeszcze informacyjnie bo tam mają kilka rzeczy w ofercie my z chrześnicą byliśmy na Genki English.

Swoją drogą to widzę, że jest też jakieś bajanie dla dzieci 0-3 lat – chyba się wybiorę na kolejne zajęcia pokazowe przy czym tym razem z moją ukochaną córeczką.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s