Plecak szkolny dziecka ile powinien ważyć

Ile powinien ważyć szkolny plecak dziecka? Każdy rodzic zadaje sobie to pytanie na początku roku szkolnego. Zbyt ciężki plecak dziecka może prowadzić do chorób kręgosłupa. A że szkoła wymusza noszenie wielu książek, ćwiczeń, zeszytów i przyborów szkolnych to plecaki szkolne pierwszoklasistów i starszych dzieci szkolnych są wybitnie ciężkie i potrafią ważyć niekiedy ponad 15 kg.

Waga plecaka dziecka szkolnego wg. Instytutu Matki i Dziecka

zbyt ciężkie plecaki dzieci szkolnych

Plecak dziecka nie powinien przekraczać 15% wagi ciała dziecka. Jednakże badania przeprowadzone wśród dzieci szkolnych i gimnazjalnych wykazały, że ta granica w niektórych przypadkach potrafi być przekroczona nawet kilkukrotnie. Waga plecaka jednego z drugoklasistów, stanowiła ponad 50% wagi ciała dziecka czyli 11 kg. Badanie to zostało przeprowadzone na próbie 115 000 dzieci w blisko 700 placówkach obejmując swoim badaniem obszar szkół podstawowych klasy 1-6 oraz gimnazjów klasy 1-3.

Pogłębione wnioski z tego badania są następujące:

  • 1/3 szkół była wyposażona w szafki zamykane na klucz w których dziecko może pozostawić zbędne książki, zeszyty.
    • Jednak nie wiemy ile z tych szafek jest realnie wykorzystywanych, bo jak wiadomo przedmioty w ciągu tygodnia się powtarzają a są zadawane prace domowy i żeby je odrobić trzeba mieć przy sobie zeszyt, książkę i ćwiczenia.
  • najbardziej dociążone plecaki mają pierwszoklasiści względem swojej masy ciała
    • Co piąty pierwszoklasista miał plecak przekraczający 15% masy jego ciała
    • 6 na 10 pierwszoklasistów miało plecak przekraczający 10% wagi ich ciała.

Jaki plecak należy wybrać dla dziecka szkolnego

Przede wszystkim zalecenia są takie, aby plecak miał usztywniane plecy na całej powierzchni a także powinien mieć grube, szerokie i regulowane szelki.

odpowiedni plecak szkolny dla dziecka

Efekty uboczne zbyt ciężkiego plecaka dziecka

To, że zbyt ciężki plecak wpływa źle na zdrowie dziecka, jest oczywiste. Ale na co konkretnie negatywnie wpływa ciężki plecak dziecka? Otóż w pierwszej kolejności wpływa negatywnie na kręgosłup i na różnej maści schorzenia w późniejszym okresie z kręgosłupem związane, takie jak:

  • przemieszczenie dysków międzykręgowych
  • patologie kręgosłupa w obszarze niewłaściwych wygięć: lordoza, kifoza, skolioza

Bóle karku i ramion, gdzie ciężar plecaka jest przyłożony bezpośrednio. Nie zapominajmy jednak, że kolana to ten obszar, któremu dostaje się najbardziej a który często jest pomijany – w końcu to te stawy obrywają najbardziej – muszą utrzymać wagę dziecka oraz dołożony ciężar z plecaka.

Ile powinien ważyć plecak dziecka szkolnego

ciężkie plecaki do efekt dużej ilości książek

Szacuje się, że optymalna waga plecaka dziecka ze szkoły podstawowej klas 1-3 to około 1,2 kilograma. Natomiast dla dzieci starszych waga może rosnąc proporcjonalnie do wagi ciała, niemniej jednak nie w nieskończoność, a wydaje się, że takie zakusy ma Ministerstwo Edukacji. Waga plecaka rośnie z wiekiem i jest to bezpośrednio związane z ilością przedmiotów jakie dochodzą w trakcie edukacji – szkoda tylko, że nikt nie zwraca uwagi na fakt, że kolejne przedmioty  dochodzą co implikuje wzrost ilości książek i wagi plecaka, ale niemalże żadne przedmioty, typy zajęć się nie kończą.

Lobby księgarskie przyczynia się do wzrostu wagi plecaków

Podsumowując wpis o tym ile powinien ważyć plecak szkolny dziecka nie sposób pominąć lobby księgarskiego, które ma również bardzo istotny wpływ na to ile plecaki ważą. Ministerstwo Edukacji nie chce odejść od książek – wiadomo chodzi o pieniądze, więc my jako rodzice musimy mocniejszy nacisk kłaść na tę kwestię i komunikować w miejscach styku z oświatą, że jest to kwestia w znacznym stopniu rozwiązywalna. Bo przecież można wykorzystać czytniki książek, zwiększyć dostępność szafek w placówkach w których obecnie tych szafek brakuje lub jest ich niewystarczająca ilośc, zmniejszać ilośc prac domowych zadawanych dzieciom, które często gęsto odrabiają później i tak rodzice. Czy dziecko powinno znać w piątek klasie jaki typ skał występuje w tatrach? Ciekaw jestem jakie Ty masz pomysły na to, aby zmniejszyć wagę plecaka szkolnego dziecka, podziel się pomysłami chętnie uzupełnię ten wpis.

Reklamy
rumień zakaźny u dziecka motyl na twarzy

Czerwone plamy na twarzy dziecka – rumień

Czerwone plamy na twarzy dziecka w kształcie motyla w obszarze polików, wysypka na twarzy wyglądająca jak po uderzeniu – to pierwsze i najbardziej charakterystyczne objawy dla rumienia zakaźnego atakującego w głównej mierze dzieci w wieku przedszkolnym i wczesno szkolnym. Ale to nie wszystkie objawy jakimi przedstawia się u dziecka rumień zakaźny. Jak możesz go zdiagnozować u swojego dziecka, gdzie szukać kolejnych oznak obecności rumienia zakaźnego dziecka, a także jak leczy się rumień zakaźny – wszystkie te odpowiedzi znajdziesz w tym wpisie.

Rumień zakaźny u dziecka – jakie są objawy

Otóż rumień zakaźny u dziecka zawsze objawia się na twarzy – w pierwszej fazie rozwoju. Jest on dość charakterystyczny, gdyż na polikach u dziecka pojawiają się czerwone plamy, które tworzą kompletny obraz „czerwonego motyla”. Obecna jest również wysypka przede wszystkim obecna w obszarze zaczerwienienia. Wygląda trochę tak jak gęsia skórka widoczna po mocnym klepnięciu w skórę. Ten kto dostał tzw plaskacza od kumpla z ławki będzie wiedział o czym mowa 🙂

Dodatkowo rumień zakaźny swoją obecność może zaakcentować poprzez pojawienie się grudek i plamek na rękach i nogach, właściwie głównie na rękach i nogach, gdyż na tułowiu występuje niezwykle rzadko, co też w znacznym stopniu ułatwia się utwierdzić, że nasze dziecko ma rumień zakaźny. Dodatkowo wzór jaki można zaobserwować przy rumieniu zakaźnym na kończynach (nogi i ręce) to siateczka (zdjęcie z przykrością stwierdzam nie oddaje tej siateczki, ale lepszego nie znalazłem).

rumień zakaźny na nogach dziecka wygląd

Rumień nigdy nie pojawia się na błonach śluzowych, stopach czy dłoniach – więc miej to proszę na uwadze, żeby nie pomylić tego z inną chorobą.

Przy rumieniu może być obecna gorączka, dziecko może być marudne, ale to nie jest tak, że gorączka występuje zawsze, ona może wystąpić ale nie musi – zależnie od konkretnego przypadku.

Zaognione miejsca mogą swędzieć dziecko – raczej starajmy się, aby dziecko odwodzić od drapania się, gdyż to nie pomaga a wizualnie może po dużej dawce niekontrolowanego drapania wyglądać nieciekawie.

Rumień zakaźny jak długo utrzymuje się u dziecka

Rumień zakaźny zwyczajowo utrzymuje się od jednego tygodnia do 3 tygodni. Zależnie jak mocno zaatakował wirus. Może również zniknąć, aby później pojawić się raz jeszcze np w efekcie przegrzania dziecka.

Niestety jednak mam złą wiadomość, gdyż okres „wykluwania się” rumienia zakaźnego trwa aż 2 tygodnie. Zatem jeśli Twoje dziecko chodzi do przedszkola, gdzie w grupie do której uczęszcza zasygnalizowano, że jakieś dziecko zachorowało na rumień zakaźny – to efektów nazajutrz nie będzie. Chcąc nie chcąc będziesz żył w niepewności przez najbliższe 2 tygodnie.

Niemniej jednak zawsze trzeba być dobrej myśli, że jednak Twoje dziecko nie zostało zarażone. Tak czy inaczej niepewność będzie, ale to już na to nikt nie ma wpływu, jak się miało zarazić to się zaraziło.

Jak leczyć rumień zakaźny

Na pewno na wstępie, jeśli wydaje się nam, że nasze dziecko zaatakował rumień zakaźny, powinniśmy skonsultować się z lekarzem w celu potwierdzenia naszych przypuszczeń i wyeliminowania, że jest to jakiś inny wirus.

Rumień zakaźny zazwyczaj przebiega łagodnie czyli: zaczerwienienia miejscowe, wysypka, lekki świąd i lekka gorączka wobec czego nie leczy się go antybiotykami, gdyż jest to wirus wobec czego antybiotyki byłyby nieskuteczne. Co do zasady nie ma jakichś dedykowanych i super skutecznych leków na tego wirusa, bo organizm zazwyczaj jest w stanie zwalczyć go sam.

Lekarze na wsparcie w walce z rumienień zakaźnym często przepisują groprinozynę lub neozynę i gdy dziecko gorączkuję rekomendują ibufen.

Dziecko, które ma rumień zakaźny nie może przebywać na słońcu, nie można też takiego dziecka przegrzewać.

Powikłania po rumieniu zakaźnym

Co do powikłań związanych z rumieniem zakaźnym to najczęściej występuje zapalenie stawów kolan, dłoni czy nadgarstków. Rumień zakaźny hamując udział krwinek czerwonych może doprowadzić do obniżenia poziomu hemoglobiny we krwi lub niedokrwistości. Dla dzieci, które mają „normalną” odporność raczej tego typu powikłania nie powinny mieć miejsca, a nawet jeśli to organizm sobie z nimi poradzi sam. Natomiast szczególną uwagę powinni zachować Ci rodzice, których dzieci miały już historycznie problemy z niedokrwistością lub też wystąpiły problemy z układem odpornościowym – gorąco rekomenduję, aby wówczas dziecko było pod nadzorem lekarza.

Czy rumień zakaźny występuje u dorosłych

Oczywiście rumień zakaźny może zaatakować dorosłego, ale zazwyczaj dorosły przechodzi takie zakażenie rumienieniem w nieświadomości. Objawy jakie mogą wystąpić to:

  • zapalenie stawów i bóle stawów;
  • gorączka;
  • złe samopoczucie;
  • powiększone węzły chłonne;
  • zapalenie mięśnia sercowego, które należy do rzadkości.

Ciąża a rumień zakaźny

Każdy z nas drodzy Panowie jak nasza partnerka jest w ciąży, gdy złapie poważniejszą infekcję również się niepokoi wobec tego postanowiłem, że również skompletuję niezbędne informacje w kontekście rumienia zakaźnego, który wystąpi u kobiety w ciąży. Otóż uspokajając na wstępie – większość kobiet jest odporna na wirusa wywołującego rumień zakaźny. Niemniej jednak nie ma co bagatelizować tego wirusa, gdyż w momencie gdy zaatakuje to jest niebezpieczny nie tylko dla zdrowia płodu ale również i dla życia płodu. Szacuje się, że prawie 40% kobiet w ciąży może mieć styczność z wirusem aczkolwiek mniej niż 2% finalnie zarazi się nim. Nie będę się tutaj rozpisywał jak istotne jest, aby po wstępnym rozpoznaniu rumienia zakaźnego u kobiety ciężarnej być pod opieką lekarza bo to bardzo oczywiste.

Mam nadzieję, że tym wpisem choć trochę rozjaśniłem czym jest rumień zakaźny, że nie należy się go bać ale również i nie bagatelizować bo nigdy nie wiadomo u którego dziecka może naprawdę okazać się bardzo dotkliwy. Przede wszystkim wizyta u lekarza dobranie odpowiednich leków wspomagających a reszta już pozostaje po stronie organizmu dziecka i jego odporności.

Bezradne dziecko, które doznało nadopiekuńczości

Nadopiekuńczość, curling parent a wychowanie dziecka

Każdy rodzic chce jak najlepiej dla swojego dziecka – to taka oczywista, oczywistość można by rzec. Często w wielu sytuacjach próbujemy za bardzo pomóc swoim dzieciom, ochronić je przed złem, które może je spotkać lub najzwyczajniej – zaprojektować ich życie w taki sposób, aby było usłane różami.

Niestety wielu rodziców, nie wie jak dużą krzywdę swoim dzieciom wyrządza nadmierną opiekuńczością, potocznie zwaną nadopiekuńczością lub ostatnio coraz częściej nazywaną jako curling parent. Funkcjonuje takie powiedzenie „nadgorliwość, gorsza od faszyzmu” może uznasz, że to lekka przesada – przywołanie takiego określenia w kontekście tego wpisu. Niemniej jednak, jak widzę ile rzeczy rodzice potrafią wykonywać za swoje dzieci i jakiej bezradności nieświadomie ich przy tym uczą – to niekiedy przychodzi mi na myśl, kiedy dojdzie do tego, że zaczną za dzieci jeść, pić lub oddychać?

Curling parent to nadopiekuńczość

Ostatnimi czasy coraz większą popularność w Polsce zdobywa określenie curling parent. Czym jest wobec tego curling parent i czy Ty się do tej grupy rodziców zaliczasz?

Otóż curling parent jest to taki sposób wychowania dziecka w którym torujemy dziecku drogę do celu – czyli (pozornie) do szczęścia dziecka, zupełnie jak w grze w curling. Usuwamy wszystkie przeszkody, które pojawiają się na drodze naszego dziecka, aby cel został osiągnięty, a projekt rodzica zwany szczęściem dziecka został zrealizowany.
To oczywiście wspaniałe, gdy pomyślimy o tym w kontekście bezwarunkowej miłości do dziecka i faktu, że każdy rodzic chce jak najlepiej dla swojego dziecka i aby zawsze było szczęśliwe i niczego mu nie zabrakło. Jednak taki sposób i podejście do wychowania dziecka ma poważne efekty uboczne i konsekwencje, gdy dziecko wyfrunie z rodzinnego gniazda.

curling parent czyli projektowanie życia dziecka przez rodzica

Curling parent to rodzic na czasie

Naturalnie każdy curling parent to rodzic, który jest na czasie, zna problemy swojego dziecka. Doskonale zna sytuację w szkole i jawi się jako rodzic, który wie wszystko na każdy temat jeśli chodzi o swoje dziecko. Rozpoczynając od tego co powinno dziecko jeść, przez to w jakich ciuchach dziecko powinno chodzić, jakie dodatkowe zajęcia dla dziecka są najlepsze, aż po wiedzę z zakresu – kto z kim jest parą w klasie do której chodzi dziecko. Na wywiadówkach bryluje proponując, gdzie dzieci powinny wybrać się na zieloną szkołę oraz piecze najlepsze ciasteczka na imprezy szkolne, organizując przy tym często ze swojej kieszeni – orkiestrę 50 smyczków z okazji 50 lecia szkoły podstawowej do której uczęszcza dziecko.

Nadopiekuńczość i curling parent ma swoje minusy

Prawda na temat wychowania dziecka w modelu curling parent lub jak wolicie nadopiekuńczości jest zgoła odmienna od tej jaka nam się wydaje – czyli niekoniecznie czytana w wymiarze samych superlatyw. Powiedziałbym nawet dosadniej – wychowanie dziecka w modelu curling parent może doprowadzić do poważnych problemów w dorosłym życiu dziecka.

Nadopiekuńczość a dziecko wolne od stresu

Dzieci wychowywane w myśl curling parent czują, że to świat powinien im usługiwać, świat jest stworzony dla nich, a same dzieci przyzwyczajone są do wygody. Takim dzieciom wydaje się, że nikt nie boryka się z problemami czy stresem no bo w końcu problemy rozwiązują się same. A przynajmniej taką wizję ma dziecko do momentu, gdy rodzic rozwiązuje problemy i podejmuje istotne decyzje.

Nadopiekuńczość i dziecko nie potrafi podejmować decyzji

Dziecko doświadczające nadopiekuńczości, nie podejmuje praktycznie żadnych decyzji, no bo wszystkie decyzje podejmuje doświadczony życiem rodzic, aby ustrzec swoje dziecko przed niesprawiedliwą i brutalną rzeczywistością. Przez co cały czas utrzymuje dziecko w bańce mydlanej, która prędzej czy później pęknie – gdy rodzica na świecie zabraknie lub gdy dziecko wyprowadzi się z domu a rodzic nie będzie miał pełnej kontroli nad życiem dziecka.

Wówczas dzieci wychowane w modelu curling parent zaczynają dostrzegać, że świat jest brutalny, że w życiu trzeba podejmować decyzje, które dotychczas podejmowane były przez rodziców i wszystko staje się bardzo skomplikowane. Dzieci takie stają się bezradne i nie wiedzą jak z tą brutalną rzeczywistością wejść w dialog, no bo przecież to świat nie jest ok.

Curling parent i nadopiekuńczość powodem bezradności i kruchości dziecka

Curling parent a brak zaradności i kreatywności dziecka

Przez to, że dziecko jest trzymane pod kloszem i wiecznie wspierane przez rodzica – aż do bólu – gdy rodzic rozwiązuje wszystkie mniejsze i większe problemy dziecka, dziecko nie będzie zaradne w dorosłym życiu. Taka forma nadopiekuńczości ze strony rodzica prowadzi również do wytracenia kreatywności w rozwiązywaniu problemów i radzenia sobie z problemami ze strony dziecka.

Czy rodzice powinni odchodzić od nadopiekuńczości i curling parent?

Niestety, niekiedy chcąc dobrze, bardzo często wychodzi „jak zwykle” czyli wychodzi niedobrze. Traci na tym dziecko, a rodzic wychowujący swoje dziecko w modelu nadopiekuńczości – może na stare lata usłyszeć sporo cierpkich, ale prawdziwych słów od swojego dziecka w stylu:

  • „źle mnie wychowałeś tato, bo nie potrafię sobie poradzić w tym życiu”
  • „mamo, świat jest przygnębiający a ja mam depresję, bo w życiu naprawdę trzeba o swoje zawalczyć i nic nie jest podane na tacy, jak to za czasów dziecka mi się wydawało”

A od tego niestety najkrótsza droga do rodzinnych nieporozumień, wyrzucania sobie wzajemnie ile to rodzic poświęcił, żeby wychować, zadbać i dać to co rodzica zdaniem było najlepsze. A dziecko jest niewdzięczne bo tego nie docenia – tylko jeszcze neguje. A później, to juz od razu ciśnie się na usta powiedzenie „z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu”.

Nadopiekuńczość i curling parent i niezaradne dziecko

Wobec tego mój apel, pozwólmy dziecku na to, aby gdy jest dzieckiem popełniało błędy, oczywiście trzymajmy rękę na pulsie, niech sobie nie zrobi poważnej krzywdy – gdy widzimy, że nadchodzi kataklizm reagujmy wcześniej, ale niech uczy się na własnych błędach. Niech ponosi porażki. Ponoszenie porażek uczy i wzmacnia. Pamiętaj, jak łamiesz nogę to kość się zabliźnia i staje się twardsza i wytrzymalsza, poza tym następnym razem pomyślisz dwa razy nim narazisz się na jej złamanie, dziecko dokładnie tak samo podchodzi do nauki tego życia. A życia uczymy się przez całe nasze życia, świat jest nieobliczalny i zaskakuje nas co chwila.

Ciekaw jestem jak Ty oceniasz curling parent, jaki masz stosunek do nadopiekuńczości? Warto? A może wręcz przeciwnie? Podziel się proszę w komentarzu lub w prywatnej wiadomości ze mną swoimi przemyśleniami.

pozycje podczas snu a osobowość

Pozycje podczas snu a osobowość

Jak mawia stare chińskie przysłowie „pokaż mi jaką pozycję masz podczas snu, a powiem Ci jaką masz osobowość„. No może nie do końca jest to przysłowie i też nie do końca chińskie. No dobra masz mnie, nie ma takiego przysłowia, ale faktycznie udowodniono, że to jak śpisz ma wpływ na Twoją osobowość i najwygodniej jest potwierdzić tę hipotezę, obserwując swoje dzieci podczas snu. Dlaczego akurat dzieci? A no dlatego, że one jeszcze nie są niczym skażone, raczej nie mają jakichś poważnych dolegliwości, które wymuszałyby spoczywanie podczas snu w takiej lub innej pozycji. A zatem, żeby już nie trzymać Cie dłużej w niepewności przyjrzyjmy się co dana pozycja  podczas snu mówi o Twojej osobowości.

Nie masz wpływu na to w jakiej śpisz pozycji

Niezależnie od tego jaką pozycję przyjmujesz podczas zasypiania to nie musi w ogóle rzutować na to w jakiej pozycji śpisz. Gdyż zasypiać może być nam łatwo na brzuchu, ale finalnie i tak w fazie snu przybieramy pozycję na plecach. Badania wskazują, że psychika i osobowość są decydujące w kwestii tego w jakiej pozycji śpimy. A to w jakiej pozycji śpimy definiuje jakimi ludźmi jesteśmy w życiu codziennym, jaką mamy osobowość i nie jest to żadna prowokacja ze strony wróża Macieja, gdyż to po prostu zostało udowodnione naukowo.

Spanie w pozycji tęskniącego

Obserwowanie osoby, która śpi w pozycji na tęskniącego – czyli na boku z wyciągniętymi rękoma przed siebie, może przywodzić na myśl typ osoby, która jest bardzo otwarta, towarzyska – no słownikowy ekstrawertyk. Faktycznie taką postać budują wszystkie te osoby, które śpią w pozycji na tęskniącego. Celowo używam sformułowania budują postać, gdyż w głębi serca czują się bardzo samotne i niedowartościowane. Są bardzo nieufne i nawet przyjaciołom nie potrafią w pełni zaufać. Natomiast są częstymi bywalcami dyskotek, pubów i szeroko rozumianych imprez, otaczając się przy tym bardzo dużą ilością znajomych oraz przyszywanych najlepszych przyjaciół. Szukają każdego dnia bardzo bliskiej relacji i kogoś do kogo chcą tak naprawdę bardzo mocno się zbliżyć i zaufać ale niestety ich podświadomość zawsze bierze górę i objawia się nieufność – co finalnie wpływa na mniej lub bardziej kontrolowane odepchnięcie od siebie bliskiej osoby. Ciężko również takim osobom pogodzić się z tym, że ktoś może mieć zdanie odmienne do ich zdania

Spanie w pozycji na brzuchu

Wszystkie osoby śpiące na brzuchu są osobami, które nie dają sobą dyrygować i należą do grupy ludzi tzw. zuchwałych. Niezwykle trudno jest przekonać takie osoby do zdania innego niż mają one same, gdyż słuchają wyłącznie samych siebie. Osoby śpiące na brzuchu są niezwykle spontaniczne i towarzyskie, stąd jeśli chcielibyśmy podbijać kluby w całym mieście, to za kompanów powinniśmy sobie wybrać tych – co śpią na brzuchu. Niestety zuchwałość często lubi się obracać przeciwko nim, gdyż nie chcą słuchać rad innych, niekiedy bardzo celnych. Przez co tracą szansę na sukces a jest to tym bardziej dojmujące, że są to bardzo często osoby niezwykle inteligentne i przebojowe, mogące zawojować świat jeśli spożytkują swoje siły i predyspozycje w słusznym celu.

Pozycje snu - spanie w pozycji na brzuchu

Spanie w pozycji żołnierza

Pozycja żołnierza podczas snu to pozycja, gdy leżymy na plecach a nasze ręce leżą luźno wzdłuż tułowia. W takiej pozycji właśnie śpią konformiści, czyli osoby dla których autorytet to rzecz najważniejsza i autorytetowi są posłuszne zawsze. Te osoby jednak mają w stosunku do siebie oraz do innych bardzo wysokie wymagania i stawiają zawsze bardzo ambitne cele. A gdy zbliżają się do ich osiągnięcia redefiniują je, żeby cel był jeszcze trudniejszy do osiągnięcia w związku z powyższym, nigdy nie cieszą się tym co już osiągnęły a są wiecznie skoncentrowane na redefiniowaniu celu i zawieszaniu poprzeczki jeszcze wyżej. Przez to bardzo ciężko takim osobom odnaleźć się w związku, bo wprowadzają do niego wieczny reżim. Chyba, że ich druga połówka w związku jest dla nich autorytetem, wówczas są dla niej w pełni uległe i stuprocentowo się podporządkowują dążąc do tego, aby drugiej połówce dorównać co właściwie w większości przypadków jest misją nie do wykonania. Bo gdyby tak było, ta osoba przestałaby być autorytetem.

Pozycje snu - spanie w pozycji żołnierza

Spanie w pozycji embrionalnej

Statystycznie spanie w pozycji embrionalnej jest najbardziej popularną pozycją przybieraną podczas snu. Pozycja embrionalna świadczy o tym, że czujemy się niepewnie i jesteśmy wycofani. Osoby śpiące w tej pozycji na codzień raczej starają się utrzymywać określony dystans szczególnie w relacjach z nowo poznanymi osobami. Natomiast przy bliższym poznaniu osoby, które śpią w pozycji embrionalnej okazują się sympatyczne, przyjazne i towarzyskie. Mimo wszystko takie osoby stawiają jednak granicę, za którą nie przepuszczają właściwie nikogo a jeśli już to tylko wybrane osoby. Dla osób śpiących w pozycji embrionalnej liczy się niezależność i wolność i trzymają się z dala od osób i sytuacji, które mogłyby w jakikolwiek zagrozić tym 2 stanom. W związku z powyższym bardzo łatwo takie osoby do siebie zrazić a proces odzyskania zaufania u takich osób trwa niezwykle długo, jeśli w ogóle jest to możliwe.

Pozycje snu - spanie w pozycji embrionalnej

Osoby śpiące w pozycji embrionalnej nie dzielą się zazwyczaj informacjami z życia prywatnego a jeśli już do tego dochodzi to tą tajemną wiedzą obdarowywani są zaledwie najbliżsi. Są fantastycznymi słuchaczami czyli są doskonałym materiałem na przyjaciela. Stosunkowo często działają społecznie zapominając przy tym bardzo często o sobie.

A Ty w jakiej śpisz pozycji ?

ferie zimowe dla dziecka i półkolonie

Ferie zimowe dla dziecka pomysły

Ferie zimowe w części województw już się rozpoczęły a w innych jeszcze trwa wielkie odliczanie do ich rozpoczęcia. Oczywiście, wielkie odliczanie z perspektywy dzieci, bo nam rodzicom niestety niezbyt uśmiechają się ferie zimowe z bardzo prozaicznej przyczyny – nie wiemy co zrobić z dzieckiem podczas ferii. Większość rodziców w tym czasie zadaje sobie zawsze pytanie jak zapewnić dziecku opiekę przez te 2 tygodnie. Oczywiście, gdy dziecko jest już nastolatkiem to nie jest to trudne, ale gdy dziecko wymaga jeszcze opieki i nadzoru rodzica – robi się nieciekawie, szczególnie jeśli nie mamy budżetu w postaci 1,5 tysiąca złotych, aby wysłać dziecko na jakiś obóz narciarski 2 tygodniowy, gdzie będzie miało pełną opiekę przez 24 godziny. Zatem jakie mamy pomysły dla dziecka na spędzenie ferii pod opieką dorosłej osoby.

Weź urlop i zostań z dzieckiem w domu podczas ferii

Gdy sobie totalnie nie przemyśleliśmy, co zrobić z dzieckiem podczas ferii i jak zapewnić mu opiekę przez te dwa tygodnie i budzimy się w ostatniej chwili z przysłowiową ręką w nocniku, to jednym z pierwszych najprostszych i najszybszych sposobów jest wzięcie urlopu w pracy na 2 tygodnie i zajęcie się dzieckiem we własnym zakresie podczas ferii. Pojawiają się jednak tutaj 2 drobne ALE. Pierwsze, nikt z nas nie chce wykorzystywać 2 tygodni urlopu i siedzieć w domu z dzieckiem po drugie wielu z nas ciężko wziąć 2 pełne tygodnie urlopu bo później wiąże się to z nie lada zaległościami w pracy. Ale jeśli już jakimś cudem byśmy zdecydowali się na dwa tygodnie urlopu z dzieckiem to co z nim robić w domu. Śpieszę zatem z listą co robić z dzieckiem w domu podczas ferii:

Basen podczas ferii z dzieckiem w domu

Kiedy poświęcamy urlop dla dziecka podczas ferii zostając z nim w domu to musimy mieć jakieś elementy, które urozmaicą nam te 2 tygodnie obcowania z dzieckiem. Wobec czego jednym z pierwszych i naturalnych wyborów, jest wybranie się wraz z dzieckiem na pływalnie. Fantastycznie, jeżeli w miejscu w którym mieszkamy znajduje się coś na miarę raju wodnego lub aqua parku – to wówczas możemy naprawdę przyjemnie spędzić sobie cały dzień i zależnie od tego na ile mamy samodzielne dziecko nawet nieco się zrelaksować na tym przymusowym urlopie.  🙂

basen z dzieckiem podczas ferii

Koszt: do 100 zł za cały dzień (wejście dorosłego wraz z dzieckiem)

Łyżwy czyli lodowisko z dzieckiem podczas ferii w domu

Łyżwy to kolejna alternatywa i pomysł na to jak spędzić czas z dzieckiem podczas ferii zimowych, gdy spędzamy je w domu. Może być lodowisko na świeżym powietrzu, wówczas zazwyczaj jest bezpłatne i potrzebne tylko są łyżwy lub na jakiejś hali, gdzie za karnet na 30 dni zapłacimy 40 zł.

Koszt: 0 – 40 zł

Gry planszowe w domu podczas ferii z dzieckiem

Fantastycznym sposobem urozmaicającym nam spędzenie ferii z dzieckiem w domu są też gry planszowe. Od pewnego czasu widać na rynku powrót do korzeni za kresie gier planszowych, które stały się bardzo popularnym sposobem spędzania czasu, więc i jest ich na rynku cała masa – krótko mówiąc każdy znajdzie coś dla siebie. Jeżeli masz mało gier planszowych – to obecnie popularyzują się tez wypożyczalnie gier planszowych – będzie taniej a i różnorodniej 🙂

Koszt: 0 zł

Kino podczas ferii z dzieckiem w domu

No tak, ale przez 2 tygodnie nie będziemy siedzieć wyłącznie w aqua parku dzień w dzień, po pierwsze nie wyszło by to zbyt ekonomicznie, a po drugie szybko by się przejadło. Wobec tego zawsze możemy wybrać się na jeden lub więcej seansów z dzieckiem podczas ferii zimowych.

Koszt: do 40 zł za seans (cena biletu dorosłego i dziecka razem)

ferie zimowe dla dziecka - kino z dzieckiem

Półkolonie zimowe dla dziecka

Wydaje mi się, że półkolonie zimowe dla dziecka są jedną z najkorzystniejszych alternatyw, patrząc pod kątem cenowym oraz opieki i różnorodności jakie otrzyma dziecko. W pełni powinny rozwiązać problem opieki, bo otrzymać powinniśmy w najgorszym wypadku czas opieki zbliżony do tego, który mamy w  podstawówce, czyli 7 – 17. Różnorodność raczej gwarantowana od samych aktywności realizowanych w miejscu gdzie będą półkolonie, po różnego rodzaju wyjścia do kina, kręgielni a co najważniejsze pełne wyżywienie gwarantowane.

Koszt: 300 – 600 zł na tydzień

My z żoną podjęliśmy decyzję, ze naszą córcię w okresie ferii – na 2 tygodnie zapiszemy na półkolonie, wybraliśmy nawet już konkretne miejsce, które mogę polecić z czystym sumieniem, bo pierwszy test odbył się w wakacje. Jeśli półkolonie zimowe dla dziecka to tylko w Baby English Center. Koszt tygodniowy: 549 zł, ale plan jest wypchany po brzegi. Jeżeli jesteś osobą z województwa Łódzkiego, zamieszkujesz Łódź lub okolice Łodzi, to zapewniam, WARTO! 🙂

Babcia, rodzina – jako opieka nad dzieckiem podczas ferii zimowych

Rodzina, babcie i dziadkowie jeżeli tylko mieszkają w naszej okolicy z pewnością niejednokrotnie uratują nas w sytuacjach, gdy dziecko niespodziewanie nam się rozchoruje lub gdy właśnie totalnie zapomnieliśmy o tym, że ferie tuż tuż, a my nic nie zaplanowaliśmy.

Koszt: 0 zł

Świetlica szkolna dla dziecka podczas ferii

Świetlica szkolna dla dziecka podczas ferii to kolejny pomysł na to jak dziecko może spędzić ferie w mieście i uzyskać tym samym opiekę. Niestety nie każda szkoła organizuje dla dzieci podczas ferii zimowych na świetlicy opiekę. Kiedy natomiast organizuje jest lista na zapisy, bo jest bardzo ograniczona ilość miejsc więc trudno się dostać. Tam na pewno dziecko nie będzie się nudziło i będzie pod nadzorem. Z kolegami się pobawi, pogra w gry, po rysuje i jakoś czas minie. Najważniejsze dla nas, że raczej bezpiecznie spędzi ten czas 🙂

Koszt: 0 zł.

Obozy zimowe podczas ferii

Najbardziej atrakcyjną, pełną wyzwań i złapania nowych znajomości a także możliwości nauczenia się czegoś będzie obóz zimowy dla dzieci w ferie (np: obozu narciarskiego). Wówczas dziecko wyjeżdża na np.: pełne 2 tygodnie, masz je z głowy, zero problemu, zero stresu. No ale to zarazem najdroższa alternatywa, gdyż cena za jeden tydzień takiego obozu oscyluje w okolicach 1000 zł.

ferie zimowe dla dziecka - obóz zimowy dla dzieci

Jeżeli Twoim zdaniem brakuje jakichś pomysłów, to daj koniecznie znać w prywatnej wiadomości lub w komentarzu – chętnie wzbogacę wpis o Twoje sugestie.

Efekty uboczne u dziecka klimatyzacji w samochodzie

Klimatyzacja czy szkodzi dziecku

Jeżeli jest na sali rodzic, któremu zdarza się z dzieckiem wyjechać nad polskie morze samochodem bez włączonej klimatyzacji, ręka w górę. Tak myślałem, nikt. Niemniej jednak, nieumiejętne używanie klimatyzacji w samochodzie, może być bardzo brzemienne w skutkach jeśli chodzi o zdrowie Twojego dziecka, które z Tobą podróżuje. Jakie zagrożenie niesie za sobą nieumiejętne użytkowanie klimatyzacji w samochodzie dla zdrowia Twojego dziecka? O tym właśnie dzisiejszy wpis.

Klimatyzacja a skutki uboczne

Właściwie można wymienić, 3 główne grupy dolegliwości, na jakie jesteśmy narażeni w konsekwencji, niewłaściwego użytkowania klimatyzacji:

  • katar i kaszel – to najbardziej łagodna dolegliwość jaka może przytrafić się Twojemu dziecku wskutek niewłaściwego stosowania klimatyzacji w samochodzie.
  • wysuszenie śluzówki – bardzo często występująca dolegliwość wśród dzieci, które przebywają w klimatyzowanym aucie przez dłużej niż kilkanaście minut
  • alergia i jej nasilanie – klimatyzacja w samochodzie i nie tylko w samochodzie oraz dłuższe z nią obcowanie może być przyczyną pojawiania się alergii a także nasilania się alergii u dzieci jak i u dorosłych.

Szczególnie narażone na negatywne działanie klimatyzacji są dzieci u których układ odpornościowy jeszcze nie jest tak dobrze wykształcony jak u dorosłych.

Tak więc, gdy przychodzi nam podróżować samochodem klimatyzowanym, w którym będziemy przebywali wraz z dziećmi przez dłuższy czas, a nie chcemy sobie odmawiać komfortu podróży – w końcu nie oszukujmy się, klimatyzacja w samochodzie daje nam sporą ulgę i nie czujemy się podróżując w środku lata, jak w nagrzanej puszcze – to:

  • stosujmy klimatyzację z umiarem co do jej mocy działania jak i stopnia chłodzenia,
  • a także koniecznie stosujmy odpowiednie preparaty nawilżające.

Klimatyzacja w samochodzie powodem kataru i przeziębienia

Aby kataru i przeziębienia wywołanego klimatyzacją w samochodzie dziecko uniknęło, zaleca się, aby różnica temperatur nie była większa niż 7 stopni.
To jednak może nie wystarczyć i żeby zmniejszyć ryzyko przeziębienia, zaleca się mniej więcej, co godzinę zrobić krótki kilkuminutowy postój. Natomiast to co jest najistotniejsze w tym wszystkim to fakt, aby na około 10 minut jak mamy zjechać na postój wyłączyć klimatyzację, aby temperatura w samochodzie zbliżyła się bardziej do tej panującej na zewnątrz.

Dzięki takiemu zabiegowi, dziecko nie powinno być tak bardzo narażone na przeziębienia wywoływane dużą różnicą temperatur.

Klimatyzacja w samochodzie powodem kataru

Klimatyzacja w samochodzie to alergia

Brak regularnego serwisowania klimatyzacji w samochodzie to gwarancja, że w przewodach klimatyzacji, nawiewach i innych kanalikach klimatyzacji Twojego samochodu będą intensywnie rozwijać się: grzyby, pleśnie oraz alergeny takie jak chociażby roztocza.
Zatem jakie jest remedium na pleśń, grzyby i roztocza w klimatyzacji samochodu? Odpowiedź jest prosta, regularne serwisowanie klimatyzacji, w tym: odgrzybianie, czyszczenie, wymiana filtra kabinowego, kontrola szczelności klimatyzacji oraz wymianę tzw. czynnika chłodzącego. Średnio raz w roku klimatyzację w naszym samochodzie powinniśmy poddać takiemu „odświeżeniu”.

Klimatyzacja w samochodzie przyczyną wysuszonej śluzówki

Pewnie tego nie wiesz, ale powietrze przechodzące przez klimatyzator jest poddawane bardzo mocnej obróbce z wykorzystaniem specjalnej substancji. Za pośrednictwem tej substancji przy użyciu odpowiednich mechanizmów znajdujących się w klimatyzatorze – powietrze niemalże momentalnie zostaje schłodzone. Co w efekcie powoduje:

  • złe samopoczucie dzieci i dorosłych pasażerów;
  • skóra staje się sucha i może pojawiać się świąd;
  • wysuszanie śluzówek co finalnie często prowadzi do nieżytu górnych dróg oddechowych.

Niestety, ale na jakość przetworzonego przez klimatyzację powietrza – wpływ mamy niewielki. To co możemy zrobić to odpowiednie ustawienie nawiewów, aby nie były skierowane prostu w twarz dziecka oraz co jakiś czas robić przystanek na trasie wysiąść z samochodu i go przewietrzyć. W ten sposób pozbędziemy się powietrza suchego i przetworzonego przez klimatyzację samochodową a wpuścimy świeższe i nawilżone, no ale oczywiście musimy liczyć się z tym, że i temperatura w samochodzie zrówna się z tą panującą na zewnątrz.

Jak chronić dziecko przed wpływem klimatyzacji

  • Upewnij się, że różnica temperatury w klimatyzowanym samochodzie i na zewnątrz nie przekraczała 7 stopni Celsjusza;
  • Zapewnij, aby nawiew klimatyzacji nie był nakierowany bezpośrednio na dziecko, a już na pewno nie na jego główkę;
  • Weryfikuj stan wychłodzenia główki dziecka;
  • Rób przerwy w podróży i przewietrz auto, żeby nastąpiła wymiana powietrza suchego i przetworzonego przez czynnik z klimatyzacji, na odpowiednio nawilżone znajdujące się na zewnątrz;

klimatyzacja w samochodzie a wietrzenie auta

  • Stosuj wodę morską – ale taką 100% wody morskiej – w podróży aby nawilżać śluzówkę nosa;
  • Zadbaj o to, aby dziecko było odpowiednio ubrane do temperatury schłodzonego powietrza w samochodzie
  • Miej ze sobą zawsze kocyk, którym możesz przykryć dziecko podczas podróży, gdy zaśnie, bo jak wiadomo podczas snu – temperatura ciała dziecka obniża się.

A czy Ty znasz jakieś sprawdzone sposoby, na to aby podróżować klimatyzowanym samochodem i uchronić się przed efektami obocznymi klimatyzacji?