ile wzrostu będzie miało moje dziecko

Jak wysokie będzie moje dziecko

Będąc ostatnio z moją córką u lekarza – niestety ostatnio co chwila choruje, więc jesteśmy częstym bywalcem na izbie chorych u pediatry – zadałem pytanie czy istnieje sposób, aby określić jak wysoka będzie moja córka. Ostatnio rozmawialiśmy ze znajomymi na ten temat, że teraz co pokolenie to rodzi się coraz wyższe. Za czasów moich rodziców jak mężczyzna miał 180 cm to był już całkiem wysokim mężczyzną a jak 190 to już istny wielkolud. W moim pokoleniu natomiast 180 cm to bardzo przeciętny wzrost, a jak widzę pokolenie młodsze ode mnie o 15 lat to zastanawiam się, czy lada moment 180 cm to nie będzie wzrost tzw. niski. Stąd też pojawiło się moje pytanie na wizycie u pediatry.

Ile wzrostu będzie miało moje dziecko

To jak wysokie będzie Twoje dziecko uzależnione jest przede wszystkim od Twojego wzrostu i wzrostu Twojej partnerki. W oparciu o Twój wzrost i wzrost Twojej partnerki w dość przybliżony sposób będzie można określić jakiego wzrostu będzie Twoje dziecko.

Opracowany przez naukowców wzór oczywiście nie jest w stanie dać 100% pewności, ponieważ jest masa innych czynników, które w okresie dojrzewania dziecka może zaburzyć estymację za pośrednictwem opracowanego wzoru.

Czynniki jakie mogą wpłynąć na wzrost dziecka to m.in.:

  • sposób odżywiania
  • metabolizm dziecka
  • układ hormonalny
  • choroby
  • nałogi
  • aktywność dziecka

Niemniej jednak przygotowany przez naukowców wzór na wyliczenie wzrostu z grubsza dość często się sprawdza i jeżeli nie ma jakichś anomalii w ramach jednego z wyżej wymienionych obszarów to będzie w stanie wyliczyć sobie ile wzrostu będzie miało Twojego dziecko.

Policz wzrost Twojego dziecka

Do tego, aby dokonać estymacji wzrostu Twojego dziecka jak już będzie dorosłe musisz sobie przygotować:

  • wzrost mamy
  • wzrost taty
  • płeć dziecka

Proste, czyż nie?

Wzór na wyliczenie wzrostu chłopca

(wzrost_taty + wzrost_mamy) / 2 + 6,5 cm

W przypadku mojego syna, jeśli bym go miał oczywiście (bo jeszcze się go nie dorobiłem – ale trzymaj za mnie kciuki, pracuję nad tym) – wyglądałoby to następująco:

(182 + 171) / 2 + 6,5 = 183 cm

A zatem zgodnie z wyżej wymienionym wzorem mój syn powinien mieć jakieś 183 cm.

jak-wysoki-bedzie-syn

Wzór na wyliczenie wzrostu dziewczynki

W przypadku córeczki wzór wygląda tak jak poniżej:

(wzrost_taty + wzrost_mamy) / 2 – 6,5 cm

czyli, podstawiając dane, powinno to być tak

(182 + 171) / 2 – 6,5 = 170 cm

Czyli powinienem się spodziewać, że moja córka będzie miała 170 cm wzrostu. Tak sobie myślę, że całkiem w sam raz.

Jestem ciekaw, czy w przypadku Waszych dorosłych dzieci ten wzór się sprawdził?

Wyznaczanie i egzekwowanie granic u dziecka

Wychowywanie dziecka dla każdego rodzica jest trudne i jest nauką dla obu stron zarówno dla rodzica jak i dla dziecka. Dla rodzica który wychowuje pierwsze dziecko jest to o tyle duże wyzwanie, że nie miał wcześniej okazji tego robić, czy przygotować się do rzeczonego wychowania – parafrazując wychowanie pierwszego dziecka to niejako zabieg na otwartym sercu.
Oczywiście możesz powiedzieć, że przykład można brać ze swoich rodziców i tego jak nas wychowywali. Niemniej ciężko się odwoływać racjonalnie do czasów naszego wychowania, ponieważ charakter dziecka kształtowany jest przede wszystkim w pierwszych 3-4 latach życia dziecka a z tego okresu raczej niewiele pamiętamy. Oczywiście zawsze można poprosić swoich rodziców o worek dobrych rad lub też poczytać co mądrego piszą w książkach – niestety często osoby, które o wychowaniu dzieci nie mają zielonego pojęcia bo po prostu nigdy nie założyły rodziny i poświęciły się teoretycznej karierze zawodowej w szkole wyższej 😉 No ale dobrze, nie będąc już złośliwym – czasami pewnie można trafić na książki, z których kilka dobrych wskazówek dla siebie możemy wyciągnąć, ale książki nie dadzą Ci złotej recepty i nie znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania. Więc niestety sporo rzeczy będziesz musiał przepracować sam na własną rękę a dopiero po kilku latach będziesz miał odpowiedź, czy zrobiłeś dobrą robotę.
Dla dziecka to naturalnie też trudny proces, ponieważ bada świat, bada granice i w sposób ciągły eksperymentuje próbując rodzica podporządkować sobie – wychować 🙂
W dzisiejszym wpisie skupię się głównie na wyznaczaniu i egzekwowaniu granic – wydaje mi się że jest to clue w całym tym „wychowywaniu dzieci”.

Udzielanie pochwał

Sporo się słyszy, że udzielanie pochwał swoim dzieciom nie jest wskazane bo często może prowadzić do zbudowania zbyt dużej pewności siebie u dziecka – rozdmuchania jego ego.
Niestety pozwolę sobie nie zgodzić się z takim podejściem. Samo ustalanie zasad co dziecko powinno a czego nie powinno robić i nie podtrzymywanie tego w odpowiedni sposób niestety będzie prowadziło do tego, że dziecko będzie zapominało o wyznaczonych granicach. Nie ma nic lepszego jak pochwalenie dziecka za to, że zrobiło coś dobrze – będzie to dla dziecka nobilitujące i będzie u niego powodowało naturalne przypominanie o tym, że to co robi jest dostrzegane i doceniane – więc warto.

Przykładem pochwały może być: „Pięknie posprzątałeś swój pokój. Książki równo ustawiłeś, zaścieliłeś łóżko – jestem z Ciebie dumny i pochwalę Cię mamie”.

Jak chwalić dziecko

  • uzależniaj pochwałę od zachowania;
  • udzielaj pochwały natychmiast;
  • precyzyjnie wyrażaj uznanie, podkreślając czego dotyczy;
  • nie używaj sarkazmów;
  • aprobatę wyrażaj całym sobą nie tylko słowami (uśmiechaj się, łap kontakt wzrokowy);
  • przytul dziecko, poklep, daj buziaka lub przybij piątkę;
  • wyrażaj się pochlebnie o dziecku w obecności innych;
  • częściej chwal dziecko jeśli stwarza szczególne problemy wychowawcze.

Wprowadź system nagród dla dziecka wzmacniający udzielenie pochwały

Jest to bardzo istotny bodziec w przypadku dzieci, które sprawiają szczególne trudności w wychowaniu.

  • jasno zdefiniuj oczekiwane zachowanie
  • wybierz skuteczne nagrody (tj. takie, które będą dla dziecka wystarczająco motywujące)
  • nagradzaj natychmiast
  • nie mieszaj nagród z karami
  • stopniowo zastąp namacalne nagrody rzeczowe aprobatą społeczną
  • dopasowuj taktykę nagradzania do nowych granic
  • różnicuj nagrody

Wyznaczanie granic

Badania wykazują, że w rodzinach, gdzie istnieje niewiele jasno sformułowanych standardów lub reguł postępowania, częściej zdarzają się problemy z wychowywaniem. Stąd wyznaczanie granic jest tak istotne w kształtowaniu Twojego dziecka i będzie to rzutowało bardzo istotnie na późniejsze jego życie. Poniżej wyznaczanie granic w praktyce – kilka przykładów:

Przykład 1 – „dziecko nie je i bawi się jedzeniem

Absolutnie nie wymuszajmy na dziecku, aby zjadło. To nigdy nie przyniesie dobrego efektu, może najwyraźniej w danej chwili nie jest na tyle głodne. Więc próba karmienia go przez Ciebie spowoduje tylko Twoje zdenerwowanie i Twojego dziecka.
Zatem jeżeli widzisz, że dziecko nie je i zaczyna się bawić jedzeniem – upomnij je, że jeżeli nie zacznie jeść i nadal będzie bawiło się jedzeniem to zakończy posiłek.
W przypadku, gdy upomnienie nie przynosi zamierzonego efektu zabierz dziecku talerz i powiedz „widzę, że skończyłeś jeść w związku z tym zabieram talerz”.

Przykład 2 – „ponoszenie konsekwencji złamania ustalonej granicy

W sytuacji, gdy Twoje dziecko stłucze lampę w domu choć upominałeś je, żeby nie grało w piłkę w domu, to absolutnie nie krzycz na nie.
Wyraź swoją dezaprobatę stanowczym tonem, podkreśl że nie należy grać w domu w piłkę a w związku z zaistniałym zniszczeniem i nie usłuchaniem prośby oraz przekroczeniem ustalonej granicy:

  • powiedz, że część kosztów w wysokości X zł dziecko pokryje z własnych pieniędzy ze skarbonki
  • natomiast resztę będzie musiało odpracować przez tydzień, przy codziennych dodatkowych zadaniach domowych.

wychowanie dziecka nieposłuszne dziecko

Przykład 3 – „naturalne i logiczne konsekwencje zachowania

W Przypadku, gdy Twoje dziecko nie chce założyć kurtki wychodząc na dwór, nie zawsze musisz stawiać na swoim w postaci takiej, że nigdzie nie pójdzie. Otóż istotne dla dzieci jest również to, aby same uczyły się na swoich błędach i wyciągały logiczne (i w dodatku swoje!) wnioski na przyszłość.
Jeżeli Twój syn chce wyjść na dwór bez kurtki a wiesz, że jest za zimo pozwól mu jak zmarznie to następnym razem nie będziesz musiał mu nagadywać, aby ją założył bo sam będzie o tym pamiętał – jeżeli raz przemarzł to teraz będzie miał świadomość, że popełnił błąd.

Konsekwencja rodzica a jego autorytet

Oczywiście rad można dawać wiele, analizować i rozkładać na czynniki to całe wychowanie dziecka, wyznaczanie granic, udzielanie pochwał, nagradzanie aczkolwiek najważniejsze w tym wszystkim poza zdrowym rozsądkiem oczywiście jest niestety konsekwencja po stronie rodzica. Wyznaczając granicę musisz być konsekwentny, aby je później egzekwować od dziecka. Złota zasada jest taka – nie strasz dziecka sankcjami lub konsekwencjami jakie poniesie za jakieś przekroczenie granicy, jeśli nie będziesz w stanie wypełnić i dotrzymać wypowiedzianych słów lub określonej zasady.

Np: Jadąc autobusem z 4 letnim dzieckiem, jeśli zaczyna się źle zachowywać nie strasz go, że jeśli się nie uspokoi to dalej pojedzie samo a Ty wysiądziesz, bo z logicznego punktu widzenia, nie będziesz w stanie wypełnić swego rodzaju umowy słownej, którą zawrzesz w ten sposób z dzieckiem.

W takich sytuacjach ucierpi na tym bardzo mocno Twój autorytet, a budowanie autorytetu u dziecka to nie kwestia występowania z pozycji siły, bo jesteś większy starszy no i jesteś rodzicem. Tutaj chodzi o pracę u podstaw i codzienną orkę zwaną życiem 🙂

Dziecko w samolocie – porady jak się przygotować do wylotu

Podróż z dzieckiem środkami lokomocji to zawsze jest wyzwanie, dla każdego rodzica – szczególnie jeśli dziecko ma mniej niż 3 lata. Dlaczego akurat dziecko do 3 lat może być dla Ciebie najbardziej problematyczne podczas podróży? Bo zazwyczaj takiemu najtrudniej usiedzieć w miejscu i dodatkowo najtrudniej mu wyjaśnić czemu w pewnych newralgicznych momentach powinno siedzieć i się nie ruszać. Szczególnym środkiem transportu jest samolot i przed wyprawą np.: na urlop powinniśmy odpowiednio się przygotować, aby czas spędzony na pokładzie samolotu zaliczyć do udanych lub chociaż zminimalizować niedogodności wynikające z podróżowania takim środkiem transportu.

W związku z tym, że ja wraz ze swoją rodziną jesteśmy świeżo po urlopie i chcąc nie chcąc z uwagi na destynację jaką wybraliśmy byliśmy zmuszeni do przelotu samolotem. Stąd też chętnie podzielę się z Tobą kilkoma dobrymi radami, co i jak zrobić, żeby umilić sobie podróż samolotem w towarzystwie Twojego dziecka. Ja obecnie mam dziecko w wieku 2 lat zatem też idealnie wpisuje się w kanon tych dzieci, które nie do końca w pewnych momentach rozumieją powagę sytuacji i fakt, że należy się stosować w pewnych momentach do zasad choćby nie wiem co.

Przygotowanie do lotu z dzieckiem

Opowiadaj o podróży samolotem dziecku

Zależnie od tego jak bardzo Twoje dziecko jest komunikatywne można spróbować trochę poopowiadać nt. podróży samolotem. Oczywiście przedstawiając ją w jak najlepszym świetle, niemniej jeżeli dziecko jest jeszcze na takim etapie, że tak czy inaczej nie będzie w stanie zrozumieć o czym mówisz to właściwie ta część nie będzie tak bardzo istotna i zaryzykuję stwierdzenie, że można nawet sobie tę część odpuścić.

Weź ze sobą leki

To co istotne niezależnie od tego w jakim wieku jest Twoje dziecko to poza odpowiednim spakowaniem walizki, aby zabrać odpowiednią ilość ciuchów itp. istotne jest aby pomyśleć o lekach zarówno tych na wypadek przeziębienia, gorączki jak i tych przeciwdziałających bólom brzucha czy stłuczeniom. Na pewno przydadzą się na miejscu, szczególnie jeśli wybierasz się w bardziej egzotyczne miejsce.

dziecko w samolocie pakowanie walizek

Weź ze sobą zabawki do torby podręcznej

Druga kwestia to zakup jakiejś nowej zabawki, szczególnie takiej, którą dziecko chciałoby dostać.A także kilku jego ulubionych zabawek, którymi będzie mogło się pobawić na pokładzie samolotu podczas lotu. Do rozważenia również jakieś rysowanki, malowanki czy inne wyklejanki, ponieważ zawsze możesz rozłożyć dziecku stoliczek śniadaniowy, przy którym wygodnie spędzi czas np kolorując. Dzięki temu zyskasz trochę czasu na podładowanie swoich akumulatorów podczas lotu.

Oczekiwanie z dzieckiem na wylot na lotnisku

Znajdź na lotnisku kącik dla dziecka

Bywa tak, że samolot się spóźnia, niekiedy sama odprawa bywa po prostu czasochłonna, więc zorientuj się w punkcie informacyjnym, gdzie jest kącik dla dziecka, aby na lotnisku dziecko mogło się chwilę pobawić i zająć sobą. A przy okazji dać też Tobie chwilę na wytchnienie i nie dręczyć Cie swoim jęczeniem w stylu „tato nudzę się”.

Przy odprawie rodzice z dziećmi mają pierwszeństwo

Pamiętaj, że rodzice z dziećmi mają zawsze pierwszeństwo, nawet już na pierwszym etapie, kiedy zdajesz „duży” bagaż. Więc dobrze się zorientuj czy masz stanąć na początku kolejki, która ustawiła się do odprawy, czy też jest inny dedykowany punkt dla Was do odprawy. Bo nie ma nic bardziej zniechęcającego jak bardzo długa kolejka, która wolno się kurczy.

Bajka na telefonie

Nie wszystkie lotniska dysponują kącikiem dla dziecka, wobec tego zawsze warto na kilka chwil dać dziecku telefon lub tablet, na który najlepiej wgrać kilka jego ulubionych bajek. Zawsze można się wówczas poratować taką zdobyczą techniki i mieć w odwodzie dobrą alternatywę.

Wózek w samolocie

Naturalnie wózka na pokład samolotu zabrać nie możesz, natomiast możesz (i gorąco Ci to polecam) nim jechać niemalże do samego wejścia samolotu czy to tunelem czy dostając się pod schody autobusem. Niekiedy dzieci czują się bezpieczniej w wózku i dobrze jest to skwapliwie wykorzystać. Wózek dopiero oddajesz obsłudze samolotu, która jest odpowiedzialna za przekazanie go do spakowania. Odbierasz go zazwyczaj z tej samej taśmy co bagaże lub w dedykowanym miejscu na danym lotnisku, gdzie na taśmie znajdują się same wózki i inne przedmioty niestandardowych wymiarów. Najlepiej zapytać już na tym lotnisku na którym będziesz oczekiwał na odbiór swojego bagażu.

Picie i jedzenie dla dziecka

Śmiało weź z domu, możesz dziecku wziąć ulubiony kubek niekapek w który zrób mu ulubionego picia. A przed przejściem przez bramki, zgłoś napój, żeby sprawdzili. W skrajnym przypadku nakażą zapakowanie go w worek. To samo dotyczy kanapek czy leków.

dziecko w samolocie kubek niekapek

Na pokładzie samolotu

Wybierz dobre miejsca dla siebie i dziecka

Oczywiście łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, bo miejsca w samolocie bardzo często są niejako losowane przez system. Zdarza się niekiedy tak, że jest możliwość wybrania miejsc, wówczas rekomenduję Ci, abyś wybrał miejsca w pierwszym rzędzie, dlatego, że jest w nich najwięcej miejsca. Jeżeli są już niedostępne to w przypadku samolotów „tańszych”
linii lotniczych czyli tych, gdzie masz dwa rzędy siedzeń po trzy wybierz te oznaczane jako „d, e, f” tak gdzieś do 6, będzie więcej miejsca niż na wszystkich pozostałych. Nie będę wyjaśniał z czego to wynika, ale to kwestie techniczne, po prostu 😉
Naturalnie zawsze na pokładzie jest szansa na to, aby się z kimś zamienić. Zazwyczaj ludzie się na to godzą, bo masz niemalże niezawodną kartę przetargową zwaną dzieckiem 😉 A zatem skorzystaj z tego!

Fotelik dla dziecka

Jeżeli z jakichś względów dziecko nie wymaga, tego aby siedzieć w foteliku, to rekomenduję nie brać fotelika na pokład samolotu ani nawet jako bagaż.

  • Jeżeli dziecko ma powyżej 2 lat to zazwyczaj musi mieć swój fotel – bo zazwyczaj za takie dziecko zapłacisz w hotelu więc i za przelot.
  • Jeżeli dziecko ma poniżej 2 lat to wówczas często, żeby było taniej leci na Twoich kolanach. Otrzymasz od stewardess pas, który przypinasz do swojego pasa przy fotelu i dziecko siedzi bezpiecznie na Twoich kolanach – spokojnie poinstruują Cie jak go zapiąć, to ich obowiązek. 🙂

Start i lądowanie samolotu

To są te momenty, kiedy dziecko musi być zapięte. Wówczas, żeby się nie wierciło daj mu nową zabawkę to zajmie się na te kilka lub kilkanaście minut. Dodatkowo jeśli obawiasz się czy nie będzie płakało bo przytkają mu się uszy to daj mu smoczek – będzie częściej przełykało ślinę i odtykało sobie uszy w związku ze zmianą ciśnienia. A jak już będzie można odpiąć pasy poproś obsługę o kubek wody (jeżeli nie zabierzesz ze sobą) i niech dziecko wypije kilka łyków, to na pewno dobrze mu zrobi. Sam też się napij 😉 To samo w sytuacjach, gdy samolot wlatuje w strefę turbulencji – warto się ratować wówczas nowymi zabawkami. W przypadku niemowląt zaleca się, aby podczas startu oraz lądowania były karmione piersią.

dziecko w samolocie pasy bezpieczeństwa

Oczywiście warto prześledzić jeszcze stronę linii lotniczych, którymi będziecie podróżowali, czasami pojawiają się jakieś dodatkowe wiadomości co do których dobrze jest się zastosować, albo mieć świadomość pewnych ograniczeń. Żeby nie dokładać sobie stresu już np na samym lotnisku lub na pokładzie samolotu.

Drewniane klocki dla dziecka – czy warto

Drewniane klocki to zabawka raczej czasów mojego dzieciństwa lub mojego starszego rodzeństwa, niżeli dzieci w dniu dzisiejszym. Zabawa nimi na pozór może się wydawać nie na czasie, no bo w końcu dzisiaj mamy zdalnie sterowane samochody, latające drony, konsole do gier czy tablety albo autonomiczne zabawko-roboty typu piesek  czy kotek. Kto dziś chciałby bawić się takimi zabawkami jak drewniane klocki. Czy warto w ogóle taką zabawką zawracać głowę swojemu dziecku? Śmiem twierdzić, że warto i zaserwowanie ich dziecku które ma już 7-8 miesięcy to doskonały pomysł a takie klocki z dzieckiem zostaną na długo.

Czy warto kupić swojemu dziecku drewniane klocki

Klocki drewniane to relatywnie niewielki koszt

Faktycznie klocki drewniane patrząc na ceny innych zabawek są bardzo korzystne cenowo. Za kwotę 30-40 złotych można już dostać zestaw z całkiem pokaźną ilością elementów.

Klocki drewniane są bardzo trwałe i wytrzymałe

Trwałość i wytrzymałość drewnianych klocków to kolejny argument mocno przemawiający za ich zakupem. Zepsuć jest je trudno – śmiem twierdzić, że jest to niemożliwe. Zatem raz inwestując w drewniane klocki jest szansa, że całe nasze potomstwo się na takim zestawie kupionemu pierwszemu dziecku się wychowa.
No dobrze, dla złośliwych – faktycznie można je zgubić, dziecko może je wyrzucić pod balkon, mogą wpaść nam za jakieś cięższe meble, ale na obrone mam tyle, że nie wszystkie zgubi dziecko za jednym zamachem a w skrajnym wypadku po prostu zakupisz drugi zestaw drewnianych klocków.

Poznawanie kolorów i kształtów za pośrednictwem drewnianych klocków to przyjemność

Faktycznie, mamy taką różnorodność drewnianych klocków na rynku. Tak bogate zestawy, że wybierając odpowiedni, jesteśmy w stanie korzystając z nich i bawiąc się nimi z dzieckiem nauczyć go kolorów oraz kształtów. Podczas zabawy warto powiedzieć: podaj mi trójkąt, podaj mi kwadrat. Gdzie jest zielony prostokąt? Pokaż mi czerwony klocek. Wówczas w pełni połączysz przyjemne z pożytecznym czyli zabawę z elementami edukacyjnymi co dla dziecka rozwoju dziecka jest niezwykle istotne.

Klocki drewniane są bardzo bezpieczne

Drewniane klocki mają tę silną zaletę, że mogą się nimi bawić już kilkumiesięczne dzieci. Z uwagi na fakt, że w zestawach nie ma drobnych elementów, które dziecko mogłoby połknąć lub się zakrztusić. Elementy są na tyle duże, że dzieci nawet nie będą ich w stanie zmieścić do ust. Pomijając sytuacje, że dziecko będzie rzucało nimi w jakieś sprzęty lub dzieci będą obrzucać się nimi nawzajem, to faktycznie ryzyko zrobienia sobie krzywdy jest bliskie zeru.

klocki drewniane rozwijają wyobraźnię

Ponadczasowość

Ponadczasowość to ten wyraz, który nierozerwalnie wiąże się z klockami drewnianymi. Otóż tak jak wspominałem na początku kupując jeden zestaw i nie gubiąc elementów wybawią się nimi wszystkie nasze dzieci ba a nawet całe pokolenia. Gdyż moda na drewniane klocki właściwie nie mija i mogą one zawsze śmiało konkurować z takimi zdobyczami techniki jak konsole do gier czy tablety. Wystarczy tylko z dzieckiem odpowiednio popracować i zachęcić je do zabawy.

Drewniane klocki wspierają budowanie koordynacji i precyzji u dzieci

Ustawianie wieży z klocków, czy budowanie zamków albo najzwyklejsze ustawienie klocków w formie domina, aby nie wywrócić pozostałych wymaga od dzieci ćwiczenia zmysłu koordynacji oraz uczy precyzji.

Wyobraźnie dziecka również wspieramy

Niekiedy dziecko buduje całe skomplikowane twory z drewnianych klocków lub próbuje odwzorować jakieś większe przedmioty, bardziej złożone odpowiednio ustawiając klocki – w ten właśnie sposób ćwiczy swoją wyobraźnie i zarazem daje jej również upust.

Podstawy fizyki też dziecko poznaje

Śmiem twierdzić, że dziecko poznaje nawet podstawy fizyki korzystając z drewnianych klocków np układając klocki w szeregu aby trącić jeden i reszta ma się wywrócić jak domino. lub ustawiając jeden na drugim tworząc wysoką wierzę w pewnym momencie źle ustawione klocki wywracają się bo mamy do czynienia z grawitacją. Dla nas  może się to wydawać błahostką albo nawet tego absolutnie nie dostrzegamy i nie analizujemy tego w ten sposób. Ale dziecko w ten sposób poznaje podstawy fizyki, które żądzą światem.

budowle dziecka z drewnianych klocków

Podsumowując kwestię zasadności klocków drewnianych w każdym domu

Osobiście uważam, ze każde dziecko powinno taki zestaw drewnianych klocków wcześniej czy później otrzymać od swoich rodziców. Ja np postawiłem na najbardziej klasyczne prostokątne drewniane klocki i to w dodatku jednokolorowe, ponieważ nam zdecydowanie najwięcej frajdy sprawia ustawianie ich na zasadzie domina lub tworzenie wysokich wież, które w pewnym momencie moja córcia z pełną premedytacją wywraca. Co doprowadza ją do ogromnego zachwytu. Masę czasu spędzamy przy drewnianych klockach i bardzo je sobie chwalimy. Serdecznie polecam.

drewniane klocki mojego dziecka

PS: Ciekaw jestem jakie są Twoje spostrzeżenia odnośnie drewnianych klocków i czy Ty swojemu dziecku również takie sprawiłeś/aś?

Piasek kinetyczny – kreatywna zabawa

Tak jak już wspominałem i staram się być słowny co jakiś czas będę podrzucał Tobie zabawki, które będą wspierały kreatywność Twojego dziecka a i Tobie zabawa nimi sprawi masę frajdy. Dzisiaj wpis będzie o niesamowitym piasku, który nazywany jest piaskiem kinetycznym.

Piasek kinetyczny a co to takiego

Piasek kinetyczny wyglądem przypomina zwykły piasek jaki można spotkać chociażby w piaskownicy. Jednak sposób w jaki z tym piaskiem się pracuje sprawia, że można by go spróbować zaszufladkować, gdzieś pomiędzy piaskiem a plasteliną.
To co decyduje o wyjątkowości tego piasku to specjalny polimer, który wpływa na to, że modeluje się go tak dobrze jak mokry piasek ale de facto nie jest on mokry. Naturalnie taki rodzaj piasku mimo swoich właściwości i dodatku polimeru jest w pełni bezpieczny dla dzieci i nawet u małych dzieci z alergią nie stwierdzono, aby powodował jakiekolwiek efekty uboczne.

piasek kinetyczny jest sypki

Zalety piasku kinetycznego:

Piaskiem kinetycznym można bawić się w domu

  • Każde dziecko uwielbia zabawy w piasku i nie dlatego, że może obcować przy tej zabawie z innymi dziećmi, ale przede wszystkim dlatego, że dziecko w ten sposób dużo się uczy. Poznaje grawitację, kształty czy chociażby ćwiczy precyzję przy budowaniu z piasku.
  • W okresie jesiennym, zimowy i wczesnowiosennym niestety zabawa w piasku odpada z uwagi na niesprzyjające warunki atmosferyczne, a w ten sposób można przenieść piaskownicę do domu

Łatwo się sprząta piasek kinetyczny

  • To zdecydowana zaleta z Twojego punktu widzenia, zwykły suchy piasek rozsypywałby się z łatwością po panelach i płytkach w Twoim domu i ciężko byłoby go posprzątać. Piasek kinetyczny ma pewne właściwości mokrego piasku w związku z tym łatwiej ziarenka się ze sobą zlepiają i nie rozlatują po cały mieszkaniu wobec tego wystarczy zamaszyście przeciągnąć ręką i małe grupy piasku zlepiają się w coraz większe.

Piasek kinetyczny nie przyczepia się do ubrań

  • No może nie do końca „nie przyczepia się do ubrań w ogóle” bo jednak się przyczepia, ale z pewnością nie wbija się w ubrania tak bardzo jak zwykły piasek z piaskownicy. Wobec tego Twoje dziecko nie rozniesie go po całym domu.

piasek kinetyczny zabawa z dzieckiem w domu

Piasek kinetyczny nigdy nie wysycha

  • Piasek kinetyczny nigdy nie wysycha, wobec tego to będzie ulga dla Twojego portfela bo w sam sobie nie jest tani. Ale dzięki temu, że nie traci swoich lepkich właściwości to nie będziesz musiał zaraz lecieć po następną paczkę i następną. Bo nie da się ukryć, że jest dość uzależniający – no dokładnie jak ten z piaskownicy, a może nawet i bardziej 😉

Nie ma ograniczenia wiekowego przy zabawie z piaskiem kinetycznym

  • W związku z tym, że piasek kinetyczny nie uczula pomimo swoich nieziemskich właściwości to mogą się nim bawić dzieci właściwie bez ograniczenia wiekowego.
  • Producent co prawda zaleca, aby dawać go dzieciom, które skończyły 18 m-cy ale generalnie te młodsze dzieci piaskiem kinetycznym mogą się również bawić byle pod nadzorem dorosłego, żeby go nie zjadły zbyt dużo – bo jak stare polskie przysłowie głosi „co za dużo do niezdrowo” 🙂

piasek kinetyczny wulkan

Pomysły na zabawy z piaskiem kinetycznym

Ja ze swoją córką totalnie nie widzimy barier w zabawie piaskiem kinetycznym, no może nie warto jest go wysypywać sobie na głowę do oczu, czy za ubrania, ale poza tym można z nim robić wszystko. Poniżej kilka pomysłów na zabawę piaskiem kinetyczym

Formowanie kształtów i ich nauka przy pomocy piasku kinetycznego

Standardowo przy użyciu foremek, wiaderek, grabek i szpadelków dokładnie zabawa jak w klasycznej piaskownicy. Możemy przy tym uczyć się kształtów i je nazywać. Wydawaj dziecku polecenia w stylu to teraz zrób trójkąt, teraz zrób kwadrat… a co to jest za kształt? To teraz połącz trójkąt z kwadratem.

Robienie ciasta z piasku kinetycznego

Możemy np użyć wałka do wałkowania piasku kinetycznego na cieniutką warstwę zupełnie jak przygotowując np ciasto pod tartę. Następnie ją przyozdobić różnymi owocami zrobionymi z papieru lub plastikowymi jeśli posiadamy.

Uczenie literek z piaskiem kinetycznym

Najlepiej jest rozwałkować piasek kinetyczny na dość cienką warstwę a następnie np ołówkiem lub drewnianą kredką próbować po nim pisać. Szczególnie dobre jeśli Twoje dziecko ma opory przed pisaniem a to znacząco cały monotonny proces uczenia literek urozmaica.

Budowanie zamków z piasku kinetycznego

Budowanie zamków z piaskiem kinetycznym to już w ogóle totalna przyjemność, bo dzięki właściwościom takim jak mokry piasek idzie to bardzo sprawnie a i budowle są dość trwałe.

piasek kinetyczny kształty

Ja ze swoją córką spędzamy przynajmniej kilka godzin dziennie bawiąc się piaskiem kinetycznym. Oczywiście są różne rodzaje piasku kinetycznego różnych firm, są również różnokolorowe piaski kinetyczne – to wszystko naturalnie ma wpływ na cenę, ale wybierz po prostu ten na który Ciebie będzie stać a świetna zabawa gwarantowana.

piasek kinetyczny ksztalty

Żłobek wybrany – odczucia po pierwszych 2 miesiącach

Właśnie sobie uświadomiłem, że jestem Ci winien wpis odnośnie żłobka jaki finalnie wybrałem – bo obiecywałem w ramach wpisu Żłobek zbliża się wielkimi krokami, że zdam relację oraz, że podzielę się moimi odczuciami i spostrzeżeniami. Zatem, żeby nie być gołosłownym to zaczynam.

Jaki żłobek wybrałem dla swojego dziecka

Po dłuższych przemyśleniach – z moją partnerką podjęliśmy decyzję, że nie puścimy dziecka do żłobka publicznego, do którego udało się „dostać” mojej córeczce o którym Ci wspominałem w moim poprzednim wpisie – z uwagi na fakt, że jednak Panie przedszkolanki sprawiały wrażenie jakby się nie bardzo przejmowały tymi brzdącami.
Na wizytach próbnych 1-2 godzinnych ani razu nie trafiliśmy na to, aby dzieci w jakikolwiek sposób były animowane przez Panie przedszkolanki. W związku z powyższym to już nas mocno oddalało od tego żłobka, dodatkowo niektóre dzieci chodziły usmarkane po pachy – ja rozumiem, że można nie wytrzeć dziecku nosa w tej sekundzie jak tylko kichnie, ale to były już przyschnięte zielone gile i to powiedziałbym, że  dość okazałe.
Generalnie im dłużej w tym przedszkolu się przebywało, tym bardziej człowiek sam chciał się położyć spać i miał wrażenie, że łapie go „deprecha” a przecież to było lato!
A gwoździem do trumny okazało się być denko od butelki znalezione podczas jednej z wizyt w miejscu gdzie bawiły się dzieciaki w ogrodzie, którym to denkiem żadna z opiekunek zdawała się absolutnie nie przejmować.
Właściwie to nie jest tak, że jest to moje subiektywne odczucie i na tej podstawie taka została podjęta decyzja, tylko takie odczucia miały trzy osoby: niania, moja partnerka i ja.
A właściwie z inicjatywą jako pierwsza i ogłoszeniem swojej opinii wyszła niania, że ona by do tego żłobka sama nie oddała naszej córki. No oczywiście można by się pokusić o stwierdzenie, że no nie ma się co dziwić w końcu przez to, że oddam córcie do przedszkola, to ilość godzin jakie spędzi niania diametralnie spadnie. Ale nic bardziej mylnego, bo sama niania wskazała kilka prywatnych przedszkoli i żebyśmy również wszyscy razem i każdy z osobna zrobili rekonesans – ocenili i wybrali. Bo też jej zdaniem to bardzo dobre posunięcie, aby się dziecko uspołeczniało i nauczyło koegzystować w grupie.

Jednak wygrał żłobek prywatny

Tak to prawda, jednak wygrał żłobek prywatny, nie dlatego, że jestem zdania, że jak za coś płacę to spodziewam się, że coś „więcej” lub coś lepszego otrzymam. Ale po prostu okazało się, że w jednym z prywatnych żłobków była tak wspaniała aura, że nasza kruszynka od razu pokochała to miejsce. Dała buziaka i pobiegła do innych dzieci już na pierwszej wizycie i to bardziej my mieliśmy problem, ze nas nie potrzebuje niżeli w drugą stronę 😉 No cóż serce z jednej strony rośnie jaka ona już zaradna i samodzielna a z drugiej strony pęka bo już nas coraz mniej potrzebuje a ma dopiero 2 latka! Dlatego czerp całymi garściami ile się tylko da z okresu kiedy dziecko Cie potrzebuje i się Ciebie nie wstydzi, bo mam wrażenie, że ten okres upłynie szybciej niż się wydaje.
No ale do rzeczy to co mnie osobiście ujęło w tym żłobku to fakt, że bardzo dużo czasu było organizowanego dla dzieci i nie były pozostawiane na 90% czasu samym sobie, żeby same sobie znalazły zabawę i się sobą zajęły.
Przykładowe zajęcia jakie w tym żłobku się odbywają regularne:

  • język hiszpański
  • język angielski
  • zajęcia plastyczne z różnym motywami przewodnimi
  • budowanie klockami lego
  • wyjścia na plac zabaw jeśli jest wystarczająco ładna pogoda, a plac zabaw jest na terenie żłobka

wybor-zlobka-taniec

Przykładowe okazjonalne eventy:

  • haloween
  • teatrzyk

wybor-zlobka-teatrzyk

No i nie muszę chyba dodawać, że przedszkole jest prześliczne, piękne, kolorowe, dostosowane do maluchów i z ogromną ilością zabawek.

Ale to nie jest też tak, że są same plusy tego prywatnego żłobka, co jednak można zauważyć dopiero jak dziecko zaczyna uczęszczać na zajęcia i życie oraz przeróżne sytuacje weryfikują kolorową perspektywę, jaka się tworzy na pierwszy rzut oka.

Minusy prywatnego żłobka, który wybrałem

Tak są też minusy prywatnego żłobka, które wybrałem.

Pierwszym z nich jest taki, że mimo iż ponosi się dość wysoką opłatę bo blisko 400 zł za zaledwie 4 godziny dziennie, które spędza dziecko (wliczając już wyżywienie – uff) to jednak jest to prywatny biznes na którym ktoś chce zarobić. W związku z tym kiedy zaczął się okres niskich temperatur, silnego wiatru i szeroko rozumianego wychłodzenia, to w żłobku nie było włączane ogrzewanie, gdyż jest tam zastosowane podłogowe, rzekomo takie lepsze i co za tym idzie również droższe w utrzymaniu. Dlatego też przez pierwsze 2 tygodnie, gdy niskie temperatury zaatakowały, było tam naprawdę chłodno. Żłobek znajduje się na poziomie zero więc tym bardziej musiało być tam zimno jak przysłowiowej „psiarni” a nikt nie wspomniał z obsługi, aby cieplej ubierać dziecko. Oczywiście sprawa wyszła zupełnie przypadkowo.

Druga kwestia jest taka, że mimo iż mogłoby się wydawać, że w prywatnym przedszkolu to o higienę dzieci rodzice będą dbali i nie przyprowadzą dzieci chorych to – to jednak zdarzyła się epidemia pod kryptonimem „wszy we włosach”. Co wydało mi się już mega dziwne.

No i oczywiście kwestia trzecia, czyli ta której każdy rodzic zawsze obawia się najbardziej a mianowicie, jak często moje dziecko będzie chore w domu. No i muszę przyznać, że o ile moja córa chorowała dość sporadycznie i całkiem nieźle się w zdrowiu trzymała. O tyle jak poszła do żłobka, to trzymała się nadal wspaniale, ale przez 2 tygodnie i jak się zaczęło, to już jesteśmy na drugim antybiotyku.

Podsumowując decyzję wyboru żłobka

Gdybym drugi raz stanął przed wyborem żłobka, to pewnie zapisałbym moją córcię w to samo miejsce – tak mi się to rysuje z perspektywy 2 miesięcy. Zobaczymy co będzie dalej bo właśnie lecimy na drugim antybiotyku i jest naprawdę słabo.